
na bezpieczeństwo mieszkańców został odłowiony i wywieziony w głąb lasu. Fot. Gmina Sanok
Dwuletnia niedźwiedzica, która od kilku tygodni widywana była w okolicach Sanoka, została odłowiona i wywieziona w głębokie Bieszczady. Trzeba to było zrobić, bo płoszenie drapieżnika nie przyniosło oczekiwanego efektu i zwierzę co kilka dni wracało w pobliże zabudowań.
Wcześniej młoda niedźwiedzica żyła w Bieszczadach, m.in. na terenie gminy Solina. Zapuszczała się do wiosek i kradła z gospodarstw kury, kaczki i króliki. Po wielu interwencjach mieszkańców wójt gminy Adam Piątkowski wystąpił o zgodę na płoszenie zwierzęcia, a kiedy to nie pomogło, o odstrzał. Zanim jednak GDOŚ wydał na to zgodę, niedźwiedzicę udało się uśpić, odłowić i wywieźć do lasu.
Niedźwiedzica jednak wróciła. Od kilku tygodni przebywa w rejonie Sanoka. Była już widywana w okolicach skansenu, na osiedlu Biała Góra, a nawet w samym mieście. Biegnące ulicą zwierzę nagrał jeden z mieszkańców Sanoka.
Fundacja Bieszczadziki dostała od RDOŚ zgodę na płoszenie niedźwiedzicy. Odbywa się to m. in. poprzez zastosowanie broni hukowej i strzelanie do zwierzęcia gumowymi kulkami. Lokalizację drapieżnika można na bieżąco śledzić dzięki obroży telemetrycznej z nadajnikiem gps.
Niedźwiedzica widywana była w okolicach Lisznej i Wujskiego. Kiedy pojawiała się w pobliżu zabudowań, była płoszona w głąb lasu. Odbywało się to przez wspomniane już zastosowanie broni hukowej i strzelanie do zwierzęcia gumowymi kulkami. Mimo tego cały czas wracała. Dlatego, głównie ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców, zapadła decyzja o odłowieniu i przewiezieniu jej w głębokie Bieszczady. – 24 lipca udało nam się przetransportować zwierzę z dala od zabudowań. Było to konieczne, bo płoszenie nie przyniosło spodziewanych efektów – mówi Super Nowościom lek. wet. Katarzyna Zabiega z Fundacji Bieszczadziki.
Jak dodaje nasza rozmówczyni, niedźwiedzica nie boi się ludzi, ale nie jest też w stosunku do nich agresywna. – Niemniej jednak trzeba pamiętać, że to dzikie zwierzę i w sytuacji zagrożenia może różnie reagować, dlatego ze względu na bezpieczeństwo ludzi, ale także samego niedźwiedzia, został on wywieziony do lasu – dodaje.
Niedźwiedź trzyma się blisko gospodarstw, bo kojarzy je z łatwym dostępem do pokarmu. Dlatego tak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie pojemników na śmieci, kompostowników, pasiek i hodowli.
Martyna Sokołowska


