
– Dziadek aktorki Max Born, urodził się we Wrocławiu, był sławnym fizykiem i laureatem Nagrody Nobla z 1954 r. za badania w dziedzinie mechaniki kwantowej. Na wrocławskim cmentarzu jest zaś pochowany pradziadek aktorki – Gustav Born (1851 – 1900), lekarz, prof. anatomii i fizjologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Ojciec Olivii – Brian był oficerem MI6. Brał udział w pracach nad Enigmą, znany jest też z tego, że aresztował Rudolfa Hessa.
– W 2012 r. r. Olivia Newton-John i John Travolta nagrali wspólną płytę z repertuarem bożonarodzeniowym „This Christmas”. Po ponad 40 latach od premiery „Grease” wystąpili także na jednej z imprez, w strojach swoich bohaterów. Planowany był nawet powrót kultowej pary na ekrany w kontynuacji musicalu. Nie udało się jednak. – Gwiazda cztery razy zdobyła nagrodę Grammy oraz sprzedała ponad 100 mln płyt. Wystąpiła w 86 filmach oraz serialach. Jej ostatnią rolą była ta w komedii z 2020 r.- „Mr. Dundee. Powrót”. Fot. Wikimedia
Mimo upływu lat Olivia Newton – John wciąż kojarzyła się nam z roześmianą i bezstroską, blondwłosą nastolatką z kultowego musicalu „Grease”. Prywatne życie nie szczędziło jej zmartwień. Bezpieczną przystań znalazła dopiero u boku Johna Easterlinga, który do ostatnich chwil wspierał ją w walce z bezlitosnym nowotworem. To właśnie zdjęcie w ramionach ukochanego zamieściła na swoim facebookowym profilu zaledwie 3 dni przed śmiercią…
Gdy Olivia Newton – John przyjmowała rolę w „Grease” miała już na koncie sukcesy muzyczne. Prawdziwą sławę przyniósł jednak młodej piosenkarce musical, do którego… nie była przekonana. – Miałam 29 lat i bałam się, że nie dam rady zagrać „osiemnastki” – wspominała po latach. Jednak zarówno ona, jak i młodszy od niej o 5 lat, 24-letni John Travolta, bez trudu wcielili się w przebojowych nastolatków.
Na prośbę aktorki filmowa Sandy dostała nazwisko Olsen, a nie Dumbrowski, jak było w oryginale musicalu. Nie jest też Amerykanką, a Australijką, która przyjeżdża do USA w ramach wymiany studenckiej. Zmiana ta miała zapewne związek z życiem prywatnym samej aktorki, która wychowała się właśnie w kraju kangurów (jej rodzice wyemigrowali z Anglii, gdzie się urodziła).
Olivia i John stanowili piękną parę. Czy tylko na ekranie? – Zrobili nam próbne zdjęcia i wyszły dobrze. Była między nami chemia – wspominała po latach odtwórczyni głównej roli.
Aktorka podkreślała, że Travolta był „bardzo przystojny, słodki i uroczy”. – Komu by się nie podobał? – mówiła. Jednak oboje mieli w tym czasie partnerów i jak podkreślała blondwłosa piękność, dochowali wierności swoim ówczesnym ukochanym.
Ukochany upozorował śmierć
Gwiazda długo szukała prawdziwego uczucia… Pierwszego męża Olivia poznała 2 lata po przygodzie z „Grease” – na planie innej produkcji „Xanadu”. Jej serce skradł 10 lat młodszy tancerz Matt Lattanzi. Jak podkreślała: „był powiewem świeżego powietrza, który wkrótce stał się bardzo ważną częścią mojego życia”. 6 lat później stanęli na ślubnym kobiercu, a owocem ich miłości stała się córka Chloe. Związek nie wytrzymał jednak próby czasu i w 1995 r. para rozstała się. Jak zapewniała – w sposób polubowny.
Ważnym mężczyzną w życiu piosenkarki stał się również operator, Patrick McDermott, z którym spędziła blisko 9 lat. Sielankę przerwało jego niespodziewane zaginięcie. Pewnego dnia po prostu nie wrócił z wyprawy wędkarskiej. Załamana Olivia, nie szczędziła pieniędzy na prywatnych detektywów. W 2017 r. okazało się, że… upozorował on własną śmierć i żyje w jednej z rybackich wiosek w Meksyku. Zmienił imię, widziano go także w towarzystwie nowej partnerki. Ponoć w ten sposób mężczyzna chciał uniknąć spłaty długów. Aktorka, która zniknięcie ukochanego opłaciła zdrowiem (brała środki antydepresyjne, chodziła na terapię), nigdy nie skomentowała tej sytuacji.
W końcu na drodze Olivii Newton – John stanął biznesmen oraz aktywista John Easterling. Co ciekawe, poznali się w latach 90., jednak los na nowo złączył ich ścieżki. W 2007 r. oficjalnie potwierdzili swój związek – rok później pobrali się. To właśnie on okazał się jej drugą połówką. – Pamiętam taką chwilę, kiedy trzymał mnie w ramionach, a ja pomyślałam: tak, to ten jedyny – wspominała w jednym z wywiadów. – Jest wspaniały. Kocham go.
Mąż okazał się dla niej ogromnym wsparciem, które było jej ogromnie potrzebne – także ze względów zdrowotnych…
„Wciąż odbijała się od dna”
Przez 30 lat Olivia Newton – John mierzyła się z nowotworem, jednocześnie mocno angażując się w promowanie profilaktyki – założyła nawet własną fundację.
Pierwszą diagnozę usłyszała w 1992 r. podczas przygotowań do światowego tournée. Druzgocząca wiadomość zbiegła się też w czasie ze śmiercią ojca, którego pokonał właśnie rak. Gwiazda nie dała się jednak i wygrała – choć jak się okazało – dopiero pierwsze starcie z groźną chorobą. Ta, powróciła w 2013 r. I tym razem powiedzenie, że nieszczęścia chodzą parami, znalazło potwierdzenie. Także w tym roku na nowotwór mózgu zmarła bowiem starsza siostra piosenkarki.
Sama Olivia zacięcie walczyła o życie. Znów się udało pokonać chorobę, ale nie na długo. W 2018 r. aktorka zdradziła, że rak ponownie się uaktywnił – tym razem nie w piersi, jak wcześniej, a w kręgosłupie.
Świadkiem jej zmagań była m.in. aktorka Jane Seymour, z którą przyjaźniła się gwiazda „Grease”. – Właściwie myślałam, że odejdzie wiele lat temu. Pamiętam, jak ze trzy lata temu, byłam z nią i pomyślałam, że to ostatni raz, kiedy ją widzę. Wyglądała jak szkielet, była wątła i cierpiała, a ja myślałam, że dostanę informację [o jej śmierci] w następnym tygodniu – wspominała w „Good Morning Britain”. – Po prostu wciąż odbijała się od dna. Kochała życie, kochała swojego męża, kochała swoją córkę. (…) John był niesamowity i zawsze jej pomagał. Jest ekspertem w dziedzinie ziół i wszelkiego rodzaju alternatywnych leków.
To właśnie bliscy, w tym ukochany mąż stanowili największe wsparcie i motywację w walce Olivii o każdy kolejny dzień. On też 8 sierpnia przekazał smutną wiadomość o śmierci gwiazdy. „Odeszła dziś rano spokojnie na swoim Ranczu w Południowej Kalifornii, otoczona rodziną i przyjaciółmi. Prosimy wszystkich o uszanowanie prywatności rodziny w tym bardzo trudnym czasie” – napisał. – „Olivia była symbolem triumfu i nadziei przez ponad 30 lat, dzieląc się swoją podróżą z rakiem piersi. Jej inspiracja do leczenia i pionierskie doświadczenia z medycyną roślinną są kontynuowane przez Fundusz Fundacji Olivii Newton-John, poświęcony badaniom nad medycyną roślinną i rakiem. Zamiast kwiatów, rodzina prosi o przekazanie wszelkich datków ku jej pamięci na Fundusz Fundacji Olivii Newton-John (ONJFoundationFund.org)”.
Wśród licznych, medialnych pożegnań gwiazdy nie zabrakło także poruszających słów od Johna Travolty:
– Moja najdroższa Olivio, sprawiłaś, że nasze życia były o wiele lepsze – napisał w specjalnym poście. – Twój wpływ był niesamowity. Kocham cię tak bardzo. Zobaczymy się na końcu tej drogi i znów będziemy razem. Twój od chwili, gdy cię zobaczyłem, i na zawsze! Twój Danny, twój John!.
Olivia Newton-John miała 73 lata…
anja


