
Miasto sprzedało 82-arową działkę przy ul. Wojska Polskiego. Kupił ją dokładnie za 3 060 244 zł brutto jeden z deweloperów z Mielca, który budował już bloki w Kolbuszowej. Transakcja wzbudza jednak dużo emocji. – Tworzą się legendy i mity wokół tej sprzedaży – nie kryje radny miejski, Mirosław Kaczmarczyk.
O sprzedaży działki przy ul. Wojska Polskiego mówiło się od wielu lat. Pewne obawy w związku z tym miała lokalna społeczność – Jest tam przejście, którym dzieci z osiedla idą do szkoły. Zostało ono utwardzone społecznie. Kiedy właścicielem tej działki stanie się prywatna firma, mieszkańcy zostaną odcięci od tego przejścia – alarmował jeden z radnych.
Obawy mieszkańców
Burmistrz Jan Zuba obiecał, że trakt nie zniknie: – Sprzedaż tej działki nie będzie oznaczać, że jej nowy właściciel ogrodzi ją i nie będzie się można nią poruszać. Będziemy dbać o otwartość tego terenu. Mamy takie możliwości, choćby poprzez zapisy w akcie notarialnym. Nie może to być wydzielona enklawa, do której dostęp będą mieli tylko mieszkańcy budynku, który tam może powstać. To musi być obszar otwarty, na którym swoje miejsce znajdą: parkingi, zieleń, plac zabaw i komunikacja z całym tym osiedlem – zapewnił.
Po wielu latach gminie udało się nieruchomość sprzedać. Tadeusz Serafin, kierownik Referatu Rolnictwa i Gospodarki Gruntami w Urzędzie Miejskim, poinformował, że w rejonie ul. Wojska Polskiego gmina miała cztery działki o łącznej pow. 15 ha. – Jedna z nich służy jako parking. Pozostały więc trzy. Zdecydowaliśmy więc, żeby jedną z nich, o pow. 82,1 a przeznaczyć do sprzedaży. Dokonaliśmy wyceny działki i ogłosiliśmy przetarg – zaznaczył.
Ponad 3 mln zł brutto
Cena wywoławcza nieruchomości wynosiła 3 029 490 zł brutto. Zgłosiła się tylko jedna firma. Był to deweloper z Mielca, który za działkę zapłacił 3 060 244 zł brutto. Transakcja ta wzbudza duże emocje. Zwrócił na to uwagę radny Mirosław Kaczmarczyk, apelując do władz o informacje na ten temat „z pierwszej ręki”. – Jestem zaskoczony, że jest jakieś zdziwienie, że nikt nic nie wiedział – odpowiedział burmistrz. – Sprzedaż tej działki była wiadoma od 2010 r. Wydano decyzję o warunkach zabudowy, była koncepcja projektu planowanego tam budynku. Do tej pory nikt z tych zainteresowanych nie złożył wniosku o nabycie tej działki, a było ich wielu. Zgłosił się tylko deweloper z Mielca. Została więc uruchomiona procedura sprzedaży – wyjaśniał burmistrz.
Paweł Galek


