Prezydencie, miasto można udekorować skromniej

Miasto można udekorować, ale nieco skromniej – apelują autorzy petycji do prezydenta Konrada Fijołka. Fot. Wit Hadło

„Czas na oszczędności, zróbmy to, ale skromniej” – takie hasło przyświeca autorom petycji skierowanej do Konrada Fijołka. Chcą, by znacznie ograniczył on bożonarodzeniowe dekoracje. Dzięki temu Rzeszów oszczędzi nie tylko pieniądze, ale i energię. Apel podpisało już ponad sto osób.

Jak niedawno pisaliśmy, na tegoroczne ozdoby świąteczne miasto planuje wydać 1,7 mln zł, to około 300 tys. więcej niż w roku ubiegłym. Na Rynku pojawi się ponad 16-metrowa choinka, na rondach i skwerach spotkamy błyszczące zajączki i renifery, a bożonarodzeniowe gwiazdy rozświetlą główne ulice i mosty. Całość składać się będzie z 474 elementów.
– Rzeszów słynie z tych świątecznych dekoracji. Przyciągają nie tylko mieszkańców, ale także ludzi z zewnątrz. To naprawdę duża atrakcja – mówił nam wtedy Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.

Proponują mniej dekoracji

Temat pieniędzy, które miasto przeznacza na bożonarodzeniowe ozdoby pojawia się co roku. W tym, budzi jednak większe kontrowersje niż zazwyczaj. Wysoka inflacja i grożący nam energetyczny kryzys doprowadziły do tego, że już ponad połowa Polaków twierdzi, że czas zacząć oszczędzać. – Czy Rzeszów naprawdę musi mieć światełka na każdej latarni? – pyta jeden z naszych Czytelników.
Podobnego zdania są autorzy zamieszczonej w internecie petycji skierowanej do Konrada Fijołka. Piszą o grożących nam niedoborach energii, podają przykłady państw, które podejmują już konkretne działania w celu jej oszczędzania, apelują o „znaczne ograniczenie świątecznych iluminacji” i podkreślają, że nie są to „wydatki niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania miasta”.
„Kiedy cała cywilizowana Europa szuka metod oszczędzania energii, nie wolno nam jej pożytkować na rzeczy zbyteczne, tym bardziej, że trudno będzie cieszyć się okolicznościowymi dekoracjami, gdy statystycznie ponad dwadzieścia tysięcy rzeszowianek i rzeszowian może marznąć w nieogrzanych domach i mieszkaniach” – czytamy w apelu.
– Mówiąc zupełnie uczciwie, nam też te światełka się podobają. Dlatego nie postulujemy, żeby je całkowicie wyłączyć. Chcemy tylko, żeby było skromniej
– mówi Patrycja Pawlak-Kamińska z Nowej Lewicy. – Gdyby miasto ograniczyło dekoracje do ścisłego centrum i zamontowało je na krótszy czas, np. od Mikołaja do 6 stycznia, to też by było w porządku i atmosfera świąt zostałaby zachowana.
Pod apelem podpisały się: Nowa Lewica Rzeszów, Polskie Stronnictwo Ludowe Rzeszów, Partia Zieloni, Partia Razem, Uwaga, tu Obywatele, Inicjatywa Nasz Rzeszów, Społeczni Strażnicy Drzew, Młoda Lewica Podkarpackie, Fundacja Będzie Dziko, Stowarzyszenie ArtCity, Europe Direct – Rzeszów i Komitet Obrony Demokracji Grupa Lokalna Rzeszów.

Miasto czeka na oferty

Jak na petycję zareaguje Ratusz? Czy może ona coś zmienić?
– To dobrze, że mieszkańcy angażują się w to, co robimy i dyskutują na temat zasadności tych pomysłów. Śledzimy te opinie i mogę powiedzieć, że nie są one jednoznaczne. Część chce ograniczenia dekoracji, inni uważają, że nic nie powinniśmy zmieniać, bo Rzeszów w okresie świątecznym zasługuje na wyjątkowy klimat – mówi Artur Gernand. – W tym momencie tak naprawdę nie wiemy jeszcze, ile będą kosztować tegoroczne dekoracje. Przetarg został ogłoszony, 9 września mamy otwarcie ofert.

Jeden sukces już jest, będzie debata

– To czy Ratusz z naszych propozycji skorzysta, to jest jedna rzecz. Ważne jest też to, że ten temat skonsolidował wiele środowisk. Jeśli na jednej liście podpisuje się Partia Razem i PSL, to już jest duży sukces – dodaje Patrycja Pawlak-Kamińska.
Przedstawicielka Nowej Lewicy ma też nadzieję, że bożonarodzeniowe światełka staną się początkiem szerszej dyskusji: – Ogłoszenie przetargu i kwota 1,7 mln zł, którą miasto postanowiło przeznaczyć na te dekoracje, to był taki katalizator. Oprócz aspektu ekonomicznego pojawił się drugi – energetyczny. Dlatego planujemy już kolejną rzecz. Chcemy zorganizować w Rzeszowie debatę o energii i zaprosić na nią ludzi, którzy się na tej energetyce znają. Żeby nam powiedzieli, jakie jest faktycznie ryzyko i co może nas czekać w nadchodzących miesiącach.
Petycję do prezydenta Fijołka można podpisać na stronie www.petycjeonline.com. Tytuł: „Ograniczmy dekoracje świąteczne – oszczędzajmy pieniądze i energię.”.

Grzegorz Król