
Legia Warszawa to bez wątpienia zespół, z którym PGE Stal Mielec lubi i potrafi grać. Odkąd mielczanie wrócili na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce, nie zaznali oni porażki w starciu z „Wojskowymi”. Czy podobnie będzie
w piątkowy wieczór na stadionie przy Solskiego 1 w Mielcu, który powinien wypełnić się do ostatniego miejsca?
3-2 i 0-0 w sezonie 2020/21 oraz 2-1 i 3-1 w sezonie 2021/22 – w ostatnich czterech meczach z Legią, mielczanie wywalczyli aż 10 punktów, co tylko pokazuje, że stali się oni prawdziwą zmorą zespołu z Łazienkowskiej. Szczególnym zaskoczeniem były dla wszystkich dwa pierwsze wyniki, osiągnięte w sezonie, w którym Legia sięgała po mistrzostwo Polski. Jeszcze przed poprzednią kolejką wydawało się, że to rewelacyjnie radząca sobie w tej PGE Stal Mielec będzie faworytem piątkowej konfrontacji. Wyborne nastroje w mieleckiej ekipie popsuła nieco wysoka porażka aż 0-4 w ostatnim meczu w Gliwicach. Bez wątpienia był to najsłabszy mecz mielczan w tym sezonie. Pytanie tylko czy był on wypadkiem przy pracy, czy początkiem słabszej serii PGE Stali i którą twarz jej piłkarze pokażą w piątek? – Nie ma co się doszukiwać nie wiadomo czego. Po prostu straciliśmy bardzo szybko dwie bramki na początku II połowy i to ustawiło mecz, a że drużyna Piasta posiada bardzo dużo doświadczonych zawodników, dlatego nie byliśmy w stanie się już podnieść. Mam nadzieję, że to jednorazowy przypadek takiego meczu, bo w Gliwicach straciliśmy więcej bramek, niż we wszystkich spotkaniach do tej pory. To była zasłużona wygrana Piasta. Szkoda tylko, że w takich rozmiarach. Dlatego wyciągniemy z tego meczu wnioski. Nie ma u nas paniki, wiadomo, że porażka boli, ale mamy w piątek bardzo dobry mecz, żeby się zrehabilitować – przekonuje Adam Majewski, szkoleniowiec PGE Stali, którą porażka w Gliwicach zepchnęła na 6. miejsce w tabeli. Trzy „oczka” wyżej plasuje się obecnie Legia, która zgromadziła o punkt więcej od mielczan. Stołeczna drużyna w niczym nie przypomina zespołu z jesiennej rundy poprzedniego sezonu, który regularnie przegrywał mecz za meczem i okupował miejsca w dolnych rejonach tabeli. W ten sezon Legia weszła całkiem przyzwoicie wygrywając już m.in. z Zagłębiem Lubin, Piastem Gliwice i Widzewem Łódź. To właśnie w pojedynku z beniaminkiem z Łodzi warszawianie pokazali pełnię swoich możliwości w meczach wyjazdowych, bowiem wcześniej tylko zremisowali w Kielcach z Koroną 1-1 i przegrali w Krakowie z Cracovią aż 0-3.
Piątkowy mecz z wysokości trybun stadionu w Mielcu obejrzy na żywo komplet blisko 7 tys. kibiców. Bilety na spotkanie rozeszły się już dawno w… niespełna jeden dzień! Gościem meczu z Legią Warszawa będzie wicemistrzyni Europy w chodzie sportowym, Katarzyna Ździebło na co dzień reprezentująca LKS Stal Mielec.
PGE STAL – LEGIA
piĄtek, godz. 20.30
(transmisja Canal+ Sport)
Marcin Jeżowski


