
10-krotnie podnosić cenę energii? Mnie się to w głowie nie mieści! – denerwuje się Józef Rybicki, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Kolbuszowej. Fot. Paweł Galek
Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy znowu boleśnie dostaną „po kieszeni”. Kolbuszowska grupa zakupowa,
w której skład wchodzą samorządy czterech gmin powiatu i instytucje publiczne, ogłosiła przetarg na zakup energii elektrycznej. Najniższa oferta opiewała na ponad 22 mln zł, czyli… 10 razy więcej niż ostatnio.
Zszokowany taką propozycją nowych cen energii jest Józef Rybicki, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Kolbuszowej, która wchodzi w skład grupy zakupowej.
– Nawet nie chcę o tym myśleć, bo jeżeli zostaniemy obciążeni takimi opłatami, to będziemy musieli je rozłożyć na naszych mieszkańców – mówi. – mnie się to w głowie nie mieści. Po prostu nie mogę sobie tego wyobrazić. Jak można dziesięciokrotnie podnieść cenę? – Do tej pory dzięki uczestnictwie w grupie zakupowej, którą pilotuje burmistrz Kolbuszowej, mieliśmy tańsza energię niż w sytuacji, kiedy kupowalibyśmy ją sami. No a teraz? Nie wiem… Cały czas słucham rządowych propozycji rozwiązań tej sytuacji, ale nic do końca nie jest wiadome. Mało tego, na początku października rozstrzygany będzie przetarg na zakup gazu, który będziemy potrzebowali do produkcji ciepła. To też wielka niewiadoma.
Wyższe czynsze i opłaty
– A musimy jakoś zaplanować te opłaty na przyszły rok. No cóż… Mogę obiecać, że zrobimy wszystko, żeby było jak najlepiej i najtaniej dla mieszkańców – dodaje prezes. Już teraz mieszkańcy narzekają na wysoki czynsz w Spółdzielni Mieszkaniowej w Kolbuszowej. Za mieszkanie o pow. 64 mkw. trzeba zapłacić 785 zł netto miesięcznie. Jak się dowiedzieliśmy, magistrat unieważnił przetarg, niemniej ogromny wzrost cen za energię wydaje się przesądzony. Przełoży się on nie tylko na lokatorów spółdzielni mieszkaniowej, ale także na życie całej gminy Kolbuszowa. Będą podnoszone m.in. opłaty za: odbiór śmieci, kanalizację, dostawę wody czy podatki od nieruchomości.
Paweł Galek


