Ogród piękny, ale jak tu wjechać wózkiem

Przy wejściu do ogrodu jest stos kamieni. Mama z dzieckiem ma niezłą jazdę. To raczej zakazany ogród niż kieszonkowy. Fot. Czytelniczka

RZESZÓW.
W drugiej połowie września prezydent Konrad Fijołek otworzył nowy ogród kieszonkowy przy ul. Kurpiowskiej na osiedlu Pobitno.
– Wszystko pięknie, to naprawdę miłe miejsce, szkoda tylko, że w trakcie inwestycji za kilkadziesiąt tysięcy złotych nie pomyślano o tym, żeby przy okazji zrobić porządne wejście od strony osiedla – mówi Ewa, która mieszka w jednym z wieżowców, kilkadziesiąt metrów od furtki prowadzącej do mini- parku.
Na dowód przysyła kilka zdjęć. – Proszę zobaczyć. Przed wejściem parking, wydeptana ścieżka i stos kamieni. Przynajmniej nie ma błota, jak popada, ale trzeba się namęczyć, żeby tu wjechać z dzieciakiem w wózku – skarży się nasza Czytelniczka.
Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa, któremu przesłaliśmy zdjęcia, na początek zaznacza, że ogrodzenie i wjazd od strony ul. Kurpiowskiej nie był częścią inwestycji. – Tu kiedyś istniały ogrody działkowe i został po nich fragment ogrodzenia. Sygnał oczywiście przyjmujemy, przyjrzymy się temu wejściu. Sprawdzimy jak tam jest z własnością gruntu i postaramy się zrobić normalny wjazd.
krl