Rutkowski i sprawa „Wojtka z Zanzibaru”

Krzysztof Rutkowski (nz. z prawej) przed Zakładem Karnym w Załężu. Fot. Wit Hadło

Krzysztof Rutkowski pojawił się wczoraj przed Zakładem Karnym w Załężu, żeby poinformować o pierwszym aresztowaniu związanym ze sprawą „Wojtka z Zanzibaru”. Co wspólnego ma ona z Podkarpaciem?

Okazuje się, że w areszcie śledczym w Rzeszowie przebywa pochodzący z naszego województwa Paweł K., warszawski detektyw, który trafił tu z zarzutami korumpowania urzędniczki z rzeszowskiego Urzędu Miasta. – Z naszego śledztwa wynika, że miał on także coś wspólnego z bulwersującą sprawą „Wojtka z Zanzibaru”, który otaczał się celebrytami, a od polskich biznesmenów wyłudzał miliony na nigdy nie zrealizowane inwestycje w Afryce. Paweł K. miał pomóc w odbiciu z więzienia w Tanzanii Damiana L., który pod Klimandżaro uprawiał marihuanę i dostarczał ją do słynnego Wojciecha. Damian za kilkadziesiąt krzaków dostał miażdżący wyrok 30 lat więzienia, a Paweł K. za wyciągnięcie go z więzienia zainkasował od rodziny 120 tys. zł. Wyłudził pieniądze i nie zrobił nic, żeby pomóc – mówi Krzysztof Rutkowski.
Więcej w jutrzejszym wydaniu Super Nowości.

krl