Gotował dla Jana Pawła II

Giancarlo Russo gościł w Stalowej Woli na zaproszenie Centrum Aktywności Seniora, które organizuje cykliczne spotkania poświęcone różnym krajom i kulturom. Fot. Archiwum CAS

Mistrz włoskiej kuchni. Jedyny w Polsce oficjalny kucharz, który gotował dla Jana Pawła II i Benedykta XVI podczas ich pielgrzymek do naszego kraju. Giancarlo Russo, słynny kucharz, kilka dni temu gościł w Stalowej Woli i podczas
kulinarnego spotkania wyczarował kilka potraw pachnących słoneczną Italią.

Giancarlo Russo przygodę z kuchnią włoską rozpoczął w wieku 7 lat. Zamiłowanie do gotowania przejął po ojcu, który prowadził własną restaurację na Sycylii. Wykształcenie kucharskie zdobył w znanej szkole gastronomicznej Villa Santa Maria we Włoszech. Zawodowych szlifów nabywał natomiast w restauracjach włoskich w regionie Abruzzo i w 5-gwiazdkowym Hotelu Savoy di Firenze w Toskanii.
8 października br. słynnego mistrza włoskiej kuchni można było spotkać w Centrum Aktywności Seniora w Stalowej Woli z okazji organizowanego tu Wieczoru Włoskiego. Były rozmowy o modzie, koncert włoskiej muzyki, nauka języka Dantego Alighieri i oczywiście pachnąca Italią kuchnia. Bohaterem kulinarnym wieczoru był właśnie Giancarlo Russo, który swoją narodową kuchnię promuje w Polsce już blisko ćwierć wieku.

Przyjechał szkolić i spodobało mu się

Włoski mistrz przyjechał do Polski w 1998 roku, żeby propagować rodzimą kuchnię poprzez prowadzenie szkoleń w warszawskich restauracjach. Prace w Polsce rozpoczął w restauracji Venezia. Potem był szefem kuchni w restauracji „Chianti” w Warszawie. Do 2015 roku prowadził własne restauracje w Warszawie pod nazwą „Giancarlo Ristorante Italiano” przy ul. Rzymowskiego i Wilczej. Ta druga przez lata była jedyną w Polsce restauracją oferującą przez cały rok dania ze świeżymi truflami. Uznana była także za najlepszą włoską restaurację w 2004 r. wg „Poland Monthly” i jedną z najlepszych restauracji wg rankingu „Neewsweeka”. Trattoria Włocha pod nazwą „Trattoria Giancarlo” w Wesołej uhonorowana natomiast została 5 gwiazdkami w rankingu restauracji „Polityki”.
Giancarlo Russo to jeden z najbardziej znanych kucharzy w Polsce. Jedyny w Polsce oficjalny kucharz Episkopatu, przygotowujący dania dla dwóch Papieży – Jana Pawła II i Benedykta XVI – oraz delegacji z Watykanu podczas pielgrzymek papieskich do Polski. Mistrz kuchni kojarzonej z pizzą i pastami miał dla wyjątkowych gości całkiem proste meu.
– Kiedy obsługiwałem delegację Jana Pawła II, był akurat maj. Serwowałem pappardelle, czyli domowej roboty szeroką pastę ze szparagami i łososiem. Na drugie danie przygotowałem eskalopki cielęce z kiwi, a na deser – klasyczną panna cottę z czekoladą. Dla Benedykta XVI zrobiłem z kolei polędwicę wołową z octem balsamicznym i miętą. Żadnej śmietany. Podałem też tagliatelle z krewetkami i tiramisu na deser. Tiramisu po włosku, czyli 100 gramów mascarpone, jedno jajko na 25 gramów cukru i likier amaretto – wspomina Giancarlo Russo.

Na małej i wielkiej patelni

Ubiegłotygodniowa wizyta włoskiego mistrza na Podkarpaciu nie była pierwszą w jego kulinarnych podróżach. Przez kilka lat Giancarlo Russo uczestniczył w Konkursach Kuchni Dworskiej organizowanych na zamku w Baranowie Sandomierskim. Tu także brał przed laty udział w gotowaniu rekordowych dań na specjalnie w tym celu przygotowanej patelni. Zmaganiom najlepszych kucharzy w regionie zawsze patronowały Super Nowości.
W Stalowej Woli podczas Włoskiego Wieczoru kucharz przygotowujący dania dla najbardziej znanych polityków, biznesmenów, aktorów, piosenkarzy i sportowców zarówno w Polsce jaki i we Włoszech, nie tylko gotował, ale i żartował.
Kulinarny pokaz przepełniony był radością z przygotowywania potraw, opowieściami o smakach, zapachach i produktach, z których były przygotowywane, ale i kuchennych żartów. Giancarlo Russo, puszczając oko do zgromadzonej w CAS publiczności, zachęcał do tego, aby mu pomóc. A zadania miał nie byle jakie, o czym przekonało się kilka odważnych uczestniczek, które chciały z bliska podpatrzeć mistrza. Jednym z nich okazało się bowiem… krojenie soli, drugim… nabieranie wrzątku sitkiem, a kolejnym – czyszczenie przybrudzonej stolnicy. Żadna z pań, która zgłosiła się do pomocy, żalu jednak o takie nietypowe polecenia nie miała. A frajdę z gotowania z mistrzem na pewno będą długo wspominać.
Na deser opowieści o spotkaniu z Giancarlo Russo zostawiliśmy menu, które zaserwował uczestnikom Włoskiego Wieczoru w Stalowej Woli. I tak, prócz smakowitych przystawek, od których nie można było oderwać nie tylko oczu, ale i podniebienia, można było nauczyć się gotować i spróbować: rotondi con ossobuco w sosie śmietanowym z szafranem i parmezanem oraz gnocchi w sosie z suszonych pomidorów i cherry na oliwie z oliwek. Jak smakowały? Słowami nie da się tego opisać.

Małgorzata Rokoszewska