
ZAŁĘŻE. Wygląda na to, że dni giełdy, kultowego miejsca rzeszowian i mieszkańców całego regionu, są policzone. W niedzielę porządkowi mówili handlującym, że giełda otwarta jest do końca października. Zaalarmowało to klientów, którzy postanowili napisać petycję do prezydenta z prośbą o pomoc.
Petycja została napisana ręcznie przez „klientów Giełdy Samochodowej w Rzeszowie”. Adresantem jest prezydent Rzeszowa. „Prosimy o pomoc, by giełda została na ul. Spichlerzowej” – piszą klienci.
I tłumaczą, że jest to miejsce kultowe, gdzie można spędzić miło czas z bliskimi. „Giełda Samochodowa w Rzeszowie istnieje od ponad 30 lat, jest wspaniałym miejscem, gdzie z rodzinami i przyjaciółmi można wybrać się w niedzielę na dobrego grilla (kiełbaski, szaszłyki), jak również na oscypka, a nie każdy z nas może pojechać do Zakopanego” – tłumaczą.
Oprócz funkcji towarzysko-gastronomicznej, giełda to też miejsce, gdzie wielu ludzi może zrobić tanie zakupy. „Giełda jest ważna dla nas z tego względu, że możemy za nieduże pieniądze ubrać nasze rodziny. Nie każdego stać na zakupy w drogich galeriach handlowych. Tu możemy kupić w dobrych cenach samochody, dobrą odzież firmową, odzież motocyklową, zabawki, słodycze.”
Petycję można było podpisać w giełdowym WC. Pod nią ok. godz. 11 w niedzielę było kilkadziesiąt podpisów. Z nieoficjalnych informacji wynika, że właściciel terenu, gdzie od wielu lat odbywa się giełda, negocjuje jej sprzedaż z inwestorem z Warszawy. Maże tam powstać budynek handlowo-usługowy.
Kinga Dereniowska


