
Nie dbamy o środowisko. Świadczy o tym aż 10 worków śmieci, o pojemności 120 litrów każdy, czyli około pół tony odpadów, które pracownicy Wód Polskich zebrali znad Wisłoka.
Tegoroczna susza, a co za tym idzie niski stan wody m.in. w Wisłoku, odsłoniła śmieci, w tym opony, szklane i plastikowe butelki, konary i gałęzie. Problem ten można było zauważyć zwłaszcza na odcinku od Mostu Karpackiego po Most Lwowski. O śmieciach w rzece i na jego brzegach alarmowali nas czytelnicy. Wody Polskie zapewniały, że z początkiem października rzekę posprzątają.
Na zaproszenie fundacji „Rok Rzeki Wisły”, pracownicy rzeszowskich Wód Polskich wzięli udział w akcji sprzątania brzegów największej rzeki przepływającej przez Rzeszów. Sprzątanie rozpoczęło się przy zaporze na ul. Powstańców Warszawy, a zakończyło w okolicach Mostu Lwowskiego (odcinek ok. 2,5 km). Uprzątnięty został zarówno prawy, jak i lewy brzeg Wisłoka. Z rzeki, ale także i z jej brzegów, wydobyto pół tony różnych odpadów, które następnie poddano utylizacji.
Sprzątanie terenów nadrzecznych, to jedno z wielu działań społeczno- -edukacyjnych, realizowanych przez Wody Polskie, których głównym celem jest sygnalizowanie problemu zanieczyszczenia rzek i zachęcanie użytkowników wód do dbania o ich czystość.
Dominik Bąk


