6 zł za bilet MPK! Kolejna podwyżka cen

Gdyby rzeszowscy radni dali zielone światło propozycji ZTM, byłaby
to trzecia w ciągu ostatniego roku podwyżka cen biletów. Fot. Wit Hadło

Już za kilka dni wejdzie w życie nowy cennik biletów w komunikacji miejskiej. Od 1 listopada więcej zapłacimy za bilety jednorazowe (40-minutowe) – 5 zł, „sieciówka” kosztować będzie 125 zł. Tymczasem ZTM już prowadzi prace nad kolejną podwyżką cen biletów, która miałaby wejść w życie od stycznia 2023 roku.

Jak ustaliły Super Nowości, w Zarządzie Transportu Miejskiego w Rzeszowie trwają prace nad projektem uchwały nad nowym cennikiem biletów. Zmiany dotyczyć będą tym razem pasażerów dojeżdżających miejskimi autobusami do Rzeszowa z okolicznych gmin. Nowym pomysłem miejskich urzędników jest utworzenie strefy podmiejskiej, która rozpoczynać i kończyć będzie się na ostatnim przystanku w granicach administracyjnych Rzeszowa. Obecnie autobusy MPK dojeżdżają do gmin, z którymi ZTM zawarł stosowne porozumienie. Mowa tu o Boguchwale (linie 3, 45), Lubeni (12), Świlczy (3, 8, 20, 22) i Tyczynie (44, 58). Dodatkowo autobusy przejeżdżają przez gminę Głogów Młp. czy Trzebownisko. Kursują także do centrum handlowego w Krasnem.
– Przygotowywana jest Uchwała Rady Miasta – potwierdza nam Anna Kowalska, dyrektor ZTM. Ta, zdaniem dyrekcji, trafi na listopadową sesję Rady Miasta Rzeszowa, a wejdzie w życie z początkiem 2023 r.

Cios w mieszkańców podmiejskich gmin

Przygotowywana kolejna podwyżka cen biletów uderzy w portfele mieszkańców podrzeszowskich miejscowości. To oni zapłacą 6 zł za bilet jednorazowy (40-minutowy), a za miesięczny
– 150 zł – wynika z naszych nieoficjalnych ustaleń. Ostateczne ceny mają być znane w ciągu kilku najbliższych dni. – Mówiąc o zmianie cennika biletów, kierujemy się przede wszystkim odległością wykonywanych kursów za miasto, są to zdecydowanie dłuższe trasy – mówi Beata Cynkarz, zastępca dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie. – Wzrosły ceny paliw, koszty pracy, stąd uzgodniliśmy z samorządowcami utworzenie strefy podmiejskiej – mówi Cynkarz. Zdaniem wicedyrektor, droższe bilety do podmiejskich, gmin, mają odciążyć ich budżety. – Samorządy pokrywają nam koszty świadczenia usług przewozowych na ich terenie. Jest to wyrównanie różnicy pomiędzy kwotą uzyskaną ze sprzedaży biletów a stawką za kursowanie autobusu. Miasto ponosi koszty kursów na swoim terenie, gminy na swoim – wyjaśnia wicedyrektor Cynkarz.

Dominik Bąk