To jedna z trudniejszych decyzji…

Studenci medycyny złożyli przed urnami 18 białych róż. Fot. Wit Hadło

…ale dzięki niej przez dobrych kilka lat osoby, które zdecydowały się oddać ciało nauce, żyły po śmierci, były codziennie dotykane, z największym szacunkiem i atencją, bo studenci medycyny wiedzą, że ciało ludzkie to swego rodzaju sakrum – mówiła Anna Sęk-Mastej, z Zakładu Anatomii Prawidłowej i Klinicznej Uniwersytetu Rzeszowskiego, podczas piątkowego pożegnania pierwszych dawców.

I przekonywała, że mimo rozwoju techniki nic nie zastąpi ciała ludzkiego, preparowania poszczególnych jego części i pokazywania młodym, tylko prawdziwe ciało daje podstawę do kształcenia najlepszych lekarzy.
Uroczyste pożegnanie osób, które oddały swoje ciała dla nauki Uniwersytet Rzeszowski zorganizował po raz pierwszy 28 października w auli Zakładu Anatomii. Uczestniczyli w nim władze uczelni, studenci oraz rodziny pierwszych dawców. Z akademickimi honorami, w obecności pocztu sztandarowego, wszyscy oddali im cześć.

Tu zmarli uczą żywych

– To największy dar, jaki człowiek może podarować drugiemu człowiekowi, ponieważ tę wiedzę nasi studenci i absolwenci zabierają w świat, by w przyszłości leczyć, badać i pomagać innym – mówił prof. Artur Mazur, prorektor ds. Kolegium Nauk Medycznych UR.- Tu zmarli uczą żywych – dodała Anna Sęk-Mastej.
Ks. dr hab. Mirosław Twardowski przypomniał, że w historii Kościoła przeważał obowiązek pietyzmu, szacunku dla ludzkich zwłok i pielęgnowania pamięci o zmarłych.
– Dziś akcentuje się również zasadę solidarności, w myśl której, wykorzystując zwłoki, można przyjść z pomocą chorym i cierpiącym.
Przepisy prawa nigdy nie kształtowały stosunku do ludzkich zwłok. – Ono się kształtowało przez obyczaje, kulturę i moralność. Prawo człapało za tymi wartościami. I do dziś nie dogoniło tych potrzeb – mówił dr nauk prawnych, Maciej Kobak.

18 białych róż

Studenci medycyny, okazując donatorom wdzięczność, złożyli przed urnami dwojga pierwszych dawców 18 białych róż. Pogrzeby spopielonych szczątków odbędą się w innym terminie. Prochy anonimowego donatora zostaną złożone w grobie UR na cmentarzu Wilkowyja w Rzeszowie. Urna z prochami Marii Zielińskiej-Flaszner zostanie przetransportowana do Warszawy.
Lekarze apelują o dołączenie do programu świadomej donacji zwłok, bo osób, które decydują się na ten krok wciąż brakuje.

Anna Moraniec