
Sukcesem okazał się pomysł zorganizowania giełdy samochodowej w Sokołowie Małopolskim w niedzielę. Było nie tylko wielu sprzedających, ale i kupujących. Wśród tych pierwszych dostrzegliśmy znane twarze z giełdy na Załężu.
– Przyjechało bardzo dużo ludzi, mimo fatalnej pogody – podkreśla Andrzej Ożóg, burmistrz Gminy i Miasta Sokołów Młp. – Byli i tacy sprzedawcy, którzy nie zdecydowali się na wystawienie stoiska, przyjechali pooglądać i porównać z inną giełdą, ale zapowiedzieli, że przyjadą z towarem – przekazuje.
Była to pierwszy giełda samochodowa w Sokołowie Młp. I choć wiele osób na pomysł jej zorganizowania reagowało pozytywnie, byli i tacy, którzy martwili się, że miasto zostanie zakorkowane. Tak się nie stało. – Pomogła policja. Nie było większych problemów. Ruch był płynny – zapewnia burmistrz.
A przyjechali na giełdę nie tylko mieszkańcy Sokołowa Młp., ale było też wielu ludzi z Dębicy, Rzeszowa czy Mielca. Oprócz stoisk z drobnym towarem pojawiły się budki z ofertą gastronomiczną i oczywiście samochody. Targowisko tętniło życiem, mimo że padał deszcz. Ludzi było więcej niż na odbywających się w tym miejscu targach w tygodniu.
Kolejna giełda odbędzie się za tydzień. – Zapraszamy w przyszłą niedzielę. Plac pod handel jest wybrukowany, wyasfaltowany, część jest zadaszona. Sprzyja to cywilizowanemu handlowi – podkreśla burmistrz. I zapowiada, że giełda będzie realizowana w przyszłości cyklicznie.
Jedyną niezadowoloną osobą z handlu w niedzielę był ksiądz proboszcz. Zapowiedział, że jeśli giełda będzie trwać, to odniesie się do tego podczas kazania.
Kinga Dereniowska


