Kaczyński, oddaj pieniądze Polakom!

Lider Platformy Obywatelskiej zapewnił w Sandomierzu, że jest gotowy na zjednoczenie opozycji i wystawienie wspólnych list wyborczych z przedstawicielami różnych środowisk. Fot. Małgorzata Rokoszewska

– Panie Kaczyński! To jest ostatni moment. Pan już przegrał tę wojnę. Wszyscy to wiemy. W Polsce, i na świecie. Strategia, którą pan zaproponował, jest przeciwko najbardziej żywotnym interesom Polek i Polaków. Pan wojnę przegrywa, ale my wszyscy jesteśmy jej ofiarami. Już czas najwyższy, aby pan skapitulował przed polską opinią publiczną, podpisał ten akt kapitulacji i oddał pieniądze Polakom – apelował w sobotę do prezesa PiS, Donald Tusk.

5 listopada br. w Sandomierzu odbyło się spotkanie przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska z mieszkańcami i działaczami. Szef PO zaczął je od tematu drożyny. Była także mowa o problemach oświaty, wstrzymaniu środków europejskich dla Polski, sprzedawaniu stanowisk w spółkach Skarbu Państwa, zmianie terminu wyborów samorządowych i możliwości zjednoczenia opozycji. W spotkaniu uczestniczyło około 400 osób, a wystąpienie Tuska wielokrotnie przerywane było brawami.
– Ja, kiedy tak bardzo krytycznie wypowiadam się o rządach Kaczyńskiego i PiS-u to dlatego, że wiem, jak bardzo potrzebujemy pozytywnego projektu, nadziei, takich rzeczy, które nie dzielą ludzi, ale dają szansę – mówił Donald Tusk. – Ale dziś muszę to powiedzieć, bo zostały dni, może tygodnie. Jeśli nie napiszecie wreszcie tego dobrego wniosku do Komisji Europejskiej, jeśli natychmiast nie wprowadzicie pod obrady Sejmu ustawy, która naprawi te błędy, którymi tak zmasakrowaliście praworządność w Polsce, to oddacie te nasze 360 mld zł, naszych polskich pieniędzy i zadłużycie Polskę na kilka pokoleń! Zwracam się do prezesa Kaczyńskiego: nie masz prawa zabierać tych pieniędzy. Od tego zależy los Polski i przyszłych pokoleń. Od tego zależy, czy będziemy zadłużeni po uszy na kilka pokoleń. Musisz to zrobić, bo inaczej ludzie ci tego nie darują. Jeśli natychmiast tego nie naprawicie, to ludzie po was przyjdą. I nie będę to ja, ale ci, którzy codziennie kupują chleb, nie mając załatwionych stanowisk za 20, 30, czy 40 tysięcy złotych.
Tusk podczas spotkania poświęcił sporo czasu tematowi obsadzania stanowisk w spółkach Skarbu Państwa osobami, które, jak ostatnio ujawniono, dokonywały przelewów w wysokości 45 tysięcy zł na konto PiS. Zdaniem szefa PO, w każdym innym kraju, takie postępowanie byłoby uznane za korupcję, w Polsce jest jednak na nie przyzwolenie partii rządzącej.
Tusk odniósł się także do pytania o zjednoczenie opozycji i wystawienie wspólnych list przeciwko PiS.
– Ja staram się kolegów i koleżanki z innych partii przekonywać, że na co im będzie samodzielny start, jeśli nie wygramy wyborów – mówił Tusk. – Pytam ich, czy im się już nie znudziło siedzieć w Sejmie i słuchać pani Witek, czy oglądać Terleckiego? Mówię do pana Szymona, pana Władysława, pana Włodzimierza, że nie mogą już sobie pozwolić na żaden hazard, żadne ryzyko. Jeśli wszystkie dane pokazują, że opozycja zjednoczona wygra wyraźnie, a opozycja podzielona może wygra, ale niekoniecznie, no to, na miłość Boga, jeśli chcecie robić w Polsce dobre rzeczy, to trzeba to zło, które rządzi, usunąć. Nie narażajcie tego wielkiego projektu odrodzenia Polski na ryzyko poprzez swoją jakąś osobistą, czy partyjną ambicję! Ja mogę poświęcić wiele jednostkowych interesów w Platformie, moi koledzy i koleżanki są gotowi posunąć się i zrobić tę przestrzeń na listach dla osób z innych środowisk, choć zdają sobie sprawę, że to może dla nich oznaczać, że nie wygrają wyborów. Jesteśmy na to gotowi.

Małgorzata Rokoszewska