RZESZÓW. Miasto otrzyma grant w wysokości miliona złotych. Pieniądze przeznaczy na projekt modernizacji hali targowej i okolicznych terenów. Zabytkowy budynek ma być bardziej wyeksponowany, a obok dotychczasowego handlu pojawić ma się gastronomia i możliwość organizacji wydarzeń kulturalnych.
W tegorocznym budżecie Rzeszowa na rewitalizację zostało wpisanych 100 tys. zł. – Obawiam się, że poważni eksperci nie byliby tym zainteresowani. Żeby dobrzy architekci sięgnęli po taki pomysł, trzeba na stole położyć duże pieniądze – mówi prezydent Konrad Fijołek, który cały czas starał się o dodatkowe fundusze. Podczas niedawnego spotkania z dyrektorem Europejskiego Banku Inwestycyjnego przyznanie grantu zostało potwierdzone. – Dostaniemy ok. miliona złotych. Teraz, dzięki zwiększonemu dziesięciokrotnie budżetowi, chętnie schylą się po to ci, którzy mają lepszy dorobek.
Umowa na grant z EBI powinna zostać podpisana przed końcem tego roku, w przyszłym eksperci mogliby zająć się koncepcją przebudowy. Ten czas miasto chce wykorzystać na konsultacje społeczne i rozmowy z osobami, które żyją z handlu w hali, na znajdującym się obok targowisku i w budkach przy ul. Sobieskiego.
Miasto na pewno nie będzie zmieniać dotychczasowej formuły, w hali i w okolicy nadal odbywał się będzie handel. – Chcemy to tylko ucywilizować. Ta piękna architektonicznie hala powinna przede wszystkim zostać wyeksponowana, wyremontowana i odnowiona. Chcielibyśmy wprowadzić też do niej gastronomię, na wzór takich hal, jakie mają już prawie wszystkie miasta w Europie. Marzą się nam też funkcje kulturalno-eventowe – mówi prezydent.
Za przykład prezydent podaje Lizbonę, gdzie halę dworcową przekształcono w punkt, w którym gastronomia sąsiaduje z zapleczem handlowym. W rzeszowskim Ratuszu chętnie powołują się też na warszawską Halę Koszyki. To niegdyś wielkie targowisko kilka lat temu przekształcono w miejsce, gdzie oprócz zakupów zjeść można w kilkunastu barach i restauracjach. Jego dzisiejsi właściciele chwalą się, że dzięki temu „Warszawa dołączyła do grona największych światowych metropolii, takich jak: Nowy Jork, Londyn, Oslo, Rotterdam czy Florencja, gdzie w halach targowo-restauracyjnych pod jednym dachem tętni życie i spotykają się smaki z całego świata.”
krl


