Jest morfina? Nie ma. Kiedy będzie? Nie wiadomo!

Brak różnego rodzaju leków, często wręcz ratujących życie, to dramat dla pacjentów i duży dyskomfort dla farmaceuty, który nie może wydać leku, bo po prostu nie jest w stanie go zamówić – mówi dr n. farm. Lucyna Samborska. Fot. Wit Hadło

W polskich aptekach brakuje najsilniejszych leków przeciwbólowych. Ludzie z chorobami nowotworowymi, po operacjach i z poważnymi schorzeniami zwyrodnieniowymi albo nie dostają leku wcale, albo są skazani na mniej skuteczne terapie.

– Niestety, muszę potwierdzić, że brakuje produktów z morfiną przeznaczonych do podawania drogą doustną. Potrzebne są natychmiastowe działania, ponieważ co najmniej kilkadziesiąt tysięcy pacjentów wymaga leczenia bólu i duszności morfiną – mówił WP prof. dr hab. Wojciech Leppert, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny paliatywnej. – Braki leków są dotkliwe dla wielu grup chorych np. cukrzyków (brakuje insuliny). Teraz z rynku zniknęła morfina. To duży problem także dla nas, farmaceutów. Powinniśmy być od wydawania potrzebnych leków, a nie szukania ich po wszystkich hurtowniach, by w końcu odesłać pacjenta z pustymi rękami i zaleceniem, żeby poszedł do lekarza, który może przepisać mu inny lek lub morfinę w zastrzykach – mówi dr n. farm. Lucyna Samborska, członek zarządu Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.

Wolą w tabletce niż w zastrzyku

Morfinę, jedną z najsilniejszych substancji przeciwbólowych, można przyjmować w różnych postaciach. Jest powszechnie wykorzystywana w formie tabletek lub kropli, jak i w formie ampułkowej, czyli podawaną dożylnie (kroplówka) lub podskórnie w zastrzyku. I z dostępem do morfiny w tej ostatniej postaci kłopotu nie ma. Około 100 tys. Polaków przyjmuje jednak morfinę bez wkłucia. Są w tej grupie chorzy na nowotwory, osoby z bólami pooperacyjnymi oraz z problemami stawowymi i bólami dolnego odcinka kręgosłupa, a nawet ludzie z dolegliwymi dusznościami, których nie sposób opanować w inny sposób. – Konieczność zmiany drogi podania morfiny z doustnej na pozajelitową jest trudna do zaakceptowania dla pacjentów, o ile nie jest podyktowana względami medycznymi. Nie jest również łatwo zamienić morfinę (zwykle jest skuteczna u chorych z silnym bólem, a także z nasiloną dusznością) na inny opioid i na bardziej uciążliwą formę podawania. To oznacza dyskomfort dla pacjentów, którzy mogą przyjmować tabletki morfiny drogą doustną, to sytuacja bardzo niekomfortowa – zaznacza prof. Leppert.

Zero, zupełne zero

Serwis GdziePoLek.pl, umożliwiający sprawdzenie, gdzie są dostępne medykamenty, przeanalizował dostępność najpopularniejszych leków z morfiną. W wypadku tabletek MST Continus dostępność wynosi 0 proc. – oznacza to, że dostanie tego leku w polskiej aptece jest w zasadzie niemożliwe. Podobnie sprawa się ma z lekiem sevredol. – W ostatnich tygodniach obserwujemy też problem z dostępnością innego opioidu stosowanego m.in. w terapii bólu – DHC Continus – zauważa Bartłomiej Owczarek z GdziePoLek.pl. Dostępność: znów 0 proc. aptek. Jest jeszcze lek Vendal Retard – w 3 proc. aptek. Oczywiście trzeba mieć na niego receptę. Ale i on zaraz się skończy, bo pacjenci się na niego dosłownie rzucili.

Anna Moraniec