
RZESZÓW. Wzdłuż alei Lubomirskich pojawiło się 15 nowych ławek – po stronie fontanny stoi 10 dwustronnych, po stronie Zamku Lubomirskich – 5 jednostronnych. Po naszej krótkiej informacji o tym, że miasto wymieniło stare, zużyte siedziska, zadzwonił Czytelnik.
– To jest skandal! – zaczął oburzony. – Byłem na spacerze z żoną i jesteśmy przerażeni tym, co zobaczyliśmy. Nie dość, że są mało funkcjonalne – te siedziska do samej ziemi nie pozwalają wygodnie zgiąć nóg w kolanach, kto na tym będzie siedział? – to jeszcze ktoś wymyślił, że część z nich bedzie podwójna. Już widzę zakochaną parę, która jest na romantycznym spacerze i postanowi przysiąść na ławce mając towarzystwo za plecami. Ratusz ma na to zawsze taki myk, mówi, że projekt został zaakceptowany przez konserwatora zabytków. A ja się pytam – ten konserwator to jest jakaś wyrocznia? Stare, kanciaste ławki na 3 Maja, które wszyscy nazywali „trumnami”, też konserwator zatwierdził. I co? Udają teraz wygodne siedziska na cmentarzu Wilkowyja, bo za długo straszyły na deptaku. Wracając do tych nowych – piszecie, że mają się pojawiać w kolejnych miejscach. Widać, interes się kręci, a najbardziej zadowolony jest ten, kto poderwał tę fuchę.
Oprócz ławek w alei pojawiły się też nowe, pasujące do nich kosze na śmieci. Całość, wraz ze znajdującą się pod nimi kostką brukową, kosztowała 211 tys. zł. Funkcjonalności na razie nie przetestowaliśmy, podczas robienia zdjęć, akurat leżał na nich śnieg. Postaramy się to zrobić w najbliższym możliwym czasie.
krl


