
Wciąż istnieje szansa, że mieszkańcy Krzywej, Czarnej Sędziszowskiej oraz Olchowej i Będziemyśla od początku stycznia nie będą pozbawieni komunikacji autobusowej do Rzeszowa. Wprawdzie w wyniku decyzji starosty ropczycko-sędziszowskiego, Związek Gmin Podkarpacka Komunikacja Samochodowa, postanowił zlikwidować te połączenia,
ale możliwe, że tak się nie stanie. Jutro w tej sprawie samorządowcy mają się spotkać z prezesem PKS.
Dwóch radnych, Dariusz Bednarz z Czarnej Sędziszowskiej i Jerzy Baran z Będziemyśla, wyszły z inicjatywą uratowania połączeń PKS z Krzywej do Rzeszowa i z Olchowej do Rzeszowa. – Wspólnie z radnym z gminy Iwierzyce rozmawialiśmy z władzami gminy Sędziszów Młp. oraz Iwierzyc, a także oraz z władzami powiatu ropczycko-sędziszowskiego o konieczności zapewnienia połączeń autobusowych do Rzeszowa – powiedział Dariusz Bednarz, radny z Czarnej, będący w składzie Rady Miejskiej Sędziszowa Młp. – Ustaliliśmy termin spotkania w tej sprawie z Piotrem Klimczakiem – prezesem PKS-u i Remigiuszem Wzorkiem – przewodniczącym ZG „PKS” na 7 grudnia. Wiceburmistrz Piotr Kapusta i Ryszard Filipek, wójt gminy Iwierzyce, zapowiedzieli, że stawią się w siedzibie PKS w Rzeszowie. Liczę na to, że przyjedzie też starosta ropczycko-sędziszowski, albo jakiś jego przedstawiciel. Ale ze strony starostwa nie potwierdzono nam, czy będzie ktoś z władz powiatu – informuje.
Radny Bednarz podkreśla, że władze gmin powinny walczyć o utrzymanie dotychczasowych bezpośrednich połączeń do Rzeszowa. Proponowane rozwiązanie, aby do granic Czarnej jeździł gminny bus, a dalej asfaltową drogą przez las (700 metrów) podróżni szli na przystanek na końcu Bratkowic i tam wsiadali do autobusu PKS-u jest złym pomysłem. Nadal bowiem, tak jak dotąd powinny jeździć autobusy PKS-u z Krzywej do Rzeszowa i wtedy kursy gminnego busu (jeżdżącego tylko w granicach gminy Sędziszów Młp.) nie musiałyby być dostosowywane do kursów autobusów.
Najważniejsi są ludzie, nie przepisy
Radni z Czarnej i Będziemyśla twierdzą, że tylko w przypadku, gdyby nie doszło do konsensusu pomiędzy gminami a zarządem PKS, można byłoby zastosować alternatywne rozwiązanie. Wówczas busy przejeżdżałyby granicę Czarnej i wyjeżdżały do Bratkowic (gm. Świlcza) i na przystanku Las czekałby autobus PKS, który woziłby podróżnych z Czarnej i Krzywej do Rzeszowa. Według planów Związku Gmin „PKS” od początku stycznia kursy z Rzeszowa do Krzywej miałyby być skrócone i autobusy jeździłyby tylko do pętli Bratkowice Las. Powodem jest brak podpisania porozumienia pomiędzy Witoldem Darłakiem, starostą ropczycko-sędziszowskim, a PKS. Zdaniem władz powiatu na przekazywanie pieniędzy na ten cel nie pozwalają przepisy, bo… powiat nie powinien dofinansowywać kursów autobusów, które jadą przez dwa powiaty, w tym przypadku ropczycko-sędziszowski i rzeszowski. Tylko że jakoś przez ostatnie lata tamtejsze starostwo dawało środki finansowe na utrzymanie tych kursów. Skąd więc ta zmiana decyzji? Radni z Czarnej i Będziemyśla alarmują, że nie paragrafy powinny być najważniejsze, ale odruch serca i mieszkańcy powinni mieć zapewnione bezpośrednie połączenia PKS z Rzeszowem.
Mariusz Andres


