Komandosi w czerwonych czapeczkach

Fot. KWP Rzeszów

RZESZÓW. Tych pomocników Mikołaja dzieci przebywające w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 długo nie zapomną. Żeby przekazać prezenty do sal szpitalnych zjechali z dachu na linach. Niespodzianki przywiózł też maluchom policyjny robot pirotechniczny i Myszka Miki. Policyjni „komandosi” mają za sobą wiele akcji, ale wczorajsza była szczególna. Policjanci z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Rzeszowie wcielili się w pomocników Mikołaja i uzbrojeni w prezenty „zaatakowali” rzeszowski szpital. Jak informuje rzecznik „wizyta policjantów wywołała duże poruszenie wśród małych pacjentów. Dzieci najwyraźniej były zaskoczone, ale i bardzo zadowolone z wizyty funkcjonariuszy”.

krl