
Fot. PZN
Znakomity drugi skok pozwolił Dawidowi Kubackiemu awansować z 5. miejsca zajmowanego po pierwszej serii na 2., na których ostatecznie ukończył piątkowy konkurs w Titisee-Neustadt. Na podium Polak rozdzielił Słoweńca Anże Laniska (1. miejsce) i Niemca Karla Geigera (3. miejsce).
Lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, który zdominował czwartkowe treningi i piątkowe kwalifikacje, w pierwszej konkursowej serii skoczył aż o 6 metrów bliżej od prowadzącego na półmetku rywalizacji Norwega Halvora Egnera Graneruda. Oprócz Kubackiego do finałowej serii awansowali również: Piotr Żyła (9. na półmetku), Paweł Wąsek (14.) i Aleksander Zniszczoł (26.). Przykrą niespodziankę sobie i swoim kibicom sprawił nieoczekiwanie Kamil Stoch (40.), który, podobnie jak Jakub Wolny i Tomasz Pilch, piątkową rywalizację o punkty Pucharu Świata zakończył po pierwszym skoku. – Problem jest taki, że totalnie nie idą mi te skoki, tego najbardziej mi żal. Niby robię krok do przodu, jak wczoraj, a dziś jakbym zrobił dwa kroki do tyłu. Trzeba to przetrzymać, jest to bardzo trudne, bo od środka mnie wszystko rozszarpuje. A z drugiej strony muszę zachować spokój i cierpliwość – mówił przed kamerami Eurosportu wyraźnie niepocieszony Stoch. Częściowym usprawiedliwieniem jego słabego wyniku mogą być kiepskie warunki atmosferyczne, jakie panowały podczas jego próby. – Nie ma sensu o tym mówić, nie mam wpływu na to – przyznał z rozbrajającą szczerością trzykrotny mistrz olimpijski.
W drugim skoku Kubacki odpalił prawdziwą petardę, lądując na 144. metrze. Dla będących przed nim na półmetku zawodów Karla Geigera, Michaela Hayboecka i Halvora Egnera Graneruda poprzeczka była zawieszona zdecydowanie za wysoko i wszystkich ich Polak wyprzedził w końcowej klasyfikacji. Przed jego atakiem obronił się jedynie Anże Lanisek, który po skoku na odległość 141 metrów wygrał z Kubackim o 1,3 pkt. – Szkoda tej I serii. Trochę „spsułem” ten skok. Było późno. Późno się wybiłem, nie zabrałem się odpowiednio, na dodatek wiatr się zmienił i wiał mi w plecy. Lekko dostanę po uszach od trenera. Z gorszych skoków też trzeba wyciągnąć lekcje – powiedział. – Wyciągnąłem, odzyskałem podium, wpadło drugie miejsce. W sumie ten dzień był pozytywny – przyznał Kubacki, który utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej PŚ i po piątkowym konkursie o 44 pkt wyprzedzał Anże Laniska. Na 6. miejsce pierwsze zawody w Titisee-Neustadt ukończył z kolei Piotr Żyła, 14. był Paweł Wąsek, a 29. Aleksander Zniszczoł.
WYNIKI
I konkurs indywidualny: 1. A. Lanisek (Słowenia) 272,8 pkt (133,5 i 141,0 m), 2. D. Kubacki (Polska) 271,5 (130,5 i 144,0), 3. K. Geiger (Niemcy) 269,2 (135,0 i 141,5), 4. M. Hayboeck (Austria) 265,4 (135,0 i 138,5), 5. H. E. Granerud (Norwegia) 262,2 (136,5 i 135,0), 6. P. Żyła (Polska) 255,1 (132,0 i 136,0), … 14. P. Wąsek (Polska) 238,6 (130,5 i 128,5), 29. A. Zniszczoł (Polska) 209,8 (128,0 i 121,0), 35. J. Wolny (Polska) 100,3 (124,5), 40. K. Stoch (Polska) 97 (119,5), 49. T. Pilch (Polska) 79,8 (113,5)
Marcin Jeżowski


