Po 42 latach przestaną jeździć autobusy PKS

Kilkudziesięciu mieszkańców z Czarnej Sędziszowskiej uczestniczyło w spotkaniu z władzami gminy Sędziszów Młp. dopytując, czy od stycznia dojadą autobusami do Rzeszowa. Fot. Dorota Sędłak

Od początku stycznia nie będą już jeździć autobusy PKS-u na linii z Krzywej i Olchowej do Rzeszowa. Jedna nieprzemyślana decyzja Witolda Darłaka, starosty ropczycko-sędziszowskiego, niepodpisanie przez niego porozumienia ze Związkiem Gmin „PKS”, i po 42 latach funkcjonowania zniknie połączenie na tych trasach. Jednak co „zepsuły” władze powiatu, naprawiają władze gminy Sędziszowa Młp. i Iwierzyc. Np. z Krzywej i Czarnej do Bratkowic podróżnych przewiezie bus gminny (który jeździ tylko po trasach na terenie gminy) i stamtąd będzie można przesiąść się do autobusu PKS-u, który dowiezie podróżnych do pracy i do szkoły.

We wtorek, w godzinach wieczornych, w Domu Strażaka w Czarnej Sędziszowskiej odbyło się zebranie i mieszkańcy chcieli od władz gminy Sędziszów Młp. dowiedzieć się, w jakiej będą sytuacji od samego początku 2023 roku. Dowiedzieli się bowiem, że to koniec z bezpośrednimi połączeniami z Krzywej i Czarnej do Rzeszowa.
– Od początku stycznia uruchomimy 6 kursów busów prywatnego przewoźnika, który dowiezie podróżnych do przystanku Bratkowice Las, a tam będą mogli przesiąść się do autobusów PKS-u, które pojadą do Rzeszowa – mówił Piotr Kapusta, wiceburmistrz Sędziszowa Młp. – Busy dojadą trochę wcześniej na ten przystanek i będzie trzeba kilka minut poczekać na odjazd autobusu PKS-u. Mamy ustalone wstępne godziny odjazdów busa z Krzywej i Czarnej, ale muszą być jeszcze dostosowane do pekaesów. Ostateczne godziny odjazdów podamy w przyszłym tygodniu.
Była jeszcze możliwość, że nadal jeździłyby autobusy PKS-u relacji Krzywa – Rzeszów, ale w Związku Gmin „PKS” zmieniono statut i teraz mogłyby wyłożyć pieniądze same gminy (z pominięciem powiatu). Tylko, że jest jeden problem. Wiąże się to ze sporymi kosztami. ZG „PKS” wyliczył dla gminy Sędziszów Młp., że skoro na tym terenie jest 24 tys. mieszkańców, to biorąc pod uwagę , że za jedną osobę gmina musiałaby zapłacić 15 zł, to z budżetu gminy trzeba byłoby wyłożyć 350 tys. zł. W przyszłym roku wydamy 800 tys. zł na realizację przewozów przez prywatnego przewoźnika, który wygrał przetarg na transport po terenie gminy.
– Tyle pieniędzy nie jesteśmy w stanie zagwarantować – mówi wiceburmistrz. – Dlaczego nie od 5, 10 tys. od 15 tys. mieszkańców a od 24 tys. – Przecież aż tylu podróżnych, nawet w skali roku, nie jeździ z gminy do Rzeszowa. Zresztą zaproponowana przez ZG „PKS” stawka 6 zł za wozokilometr też jest wysoka, a przewoźnikowi prywatnemu, który realizuje kursy po terenie gminy, płacimy 3 zł za wozokilometr.
Okazuje się, że od stycznia pasażer będzie musiał kupić bilet za 2 zł na gminny bus, który zawiezie go do Bratkowic, a stamtąd pojedzie autobusem PKS za ponad 6 zł do Rzeszowa. Godziny odjazdów busów dostosowano wstępnie do godzin odjazdu autobusów PKS-u, ale można byłoby jeszcze pomyśleć, żeby dostosować je do autobusów MPK, gdzie są tańsze bilety. Czy to się uda, będzie wiadomo po świętach Bożego Narodzenia.

Mariusz Andres