
Okrzyki zachwytu ze strony dzieci, uznanie z ust dorosłych – wszyscy odwiedzający szopkę w kościele w Kielanówce
– przenoszą się w czasie i przestrzeni. Obcują z opowieściami biblijnymi sprzed dwóch tysięcy lat, a równocześnie mają odniesienia do świata współczesnego. Szopka jest naprawdę oszałamiająca i bajeczna. Pobudza do wspomnień i refleksji, wywołuje radość.
Bożonarodzeniowa szopka w podrzeszowskiej Kielanówce robi ogromne wrażenie. Jest wprost niesamowita, zawiera precyzyjnie wykonane budowle świata, sceny z życia Świętej Rodziny, miejskie budynki, w tym sporo rzeszowskich odniesień, a także sielski krajobraz wsi z pracującymi mieszkańcami. Wiele elementów jest ruchomych. Ta niezwykła szopka jest dziełem mieszkańca Kielanówki, pana Augustyna Inglota, liczącego sobie 87 lat, oraz jego przyjaciół i znajomych. Po raz pierwszy pan Augustyn zbudował ją 22 lata temu, w 2000 r. Miała wtedy zaledwie 3 m. W następnych latach jednak przybywało w niej nowych elementów i szopka cały czas rosła. W budowę szopki zaangażowanych jest kilkanaście osób z parafii. Każdego roku pracują oni przez trzy tygodnie po kilka godzin dziennie, aby wszystko było gotowe na jej premierę na pasterkę.
Szopka składa się z trzech scen. Scena biblijna zaczyna się od zwiastowania Najświętszej Marii Panny, poprzez narodzenie Jezusa, ofiarowanie w świątyni, aż po ukrzyżowanie. Scena wiejska zawiera dokładnie odwzorowane chałupy ze skansenów z naszego regionu: Kolbuszowej i Sanoka. Najbardziej rozbudowana jet scena miejska. Można w niej zobaczyć bazylikę św. Piotra w Watykanie z papieżem Franciszkiem w oknie, rzymskie Koloseum, Kalwarię Zebrzydowską, sanktuarium w Licheniu, dwie świątynie na górze Tabor, a także mnóstwo rzeszowskich budynków. Jest ratusz z pięknie oświetlonymi oknami, most na Wisłoku, Teatr im. Wandy Siemaszkowej, kościół Bernardynów, kamieniczki w Rynku i lotnisko w Jasionce. W całej szopce występuje ponad setka mechanicznych postaci i każdy element robi ogromne wrażenie. Gospodyni wyrabia w maselnicy masło, kowal podkuwa konia, pływają żaglowce i samoloty latają nad głowami. Wśród wielu elementów ruchomych znajduje się startujący balon, który każdego roku wygląda inaczej. Obecnie ma on ukraińskie barwy. A wszystko jest wykonane z wielką pieczołowitością i dbałością o szczegóły.
Kielanowskie dzieło przytłacza odwiedzających swoim ogromem – ma około 20 m szerokości i ponad 100 m kw. powierzchni! A ulokowane jest w prezbiterium oraz nawie bocznej parafialnego kościoła pod wezwaniem świętej Urszuli Ledóchowskiej. Odwiedza ją nie tylko pobliska społeczność, ale również przyjezdni z całego Podkarpacia, Wejście do szopki jest bezpłatne, można jednak wrzucić datek do skarbony na jej przyszłą rozbudowę. zwiedzanie do 2 lutego w dni powsz. w godz. 15 – 18, a w ndz. i święta 9 – 18.
wit


