
Podróżni wsiadający do „czwórki” przy ul. Cienistej (obok cmentarza) najczęściej jadą w nieznane. Nie tam, gdzie chcieliby dojechać. Wszystkiemu jest winny rozkład jazdy autobusów MPK, według którego linia autobusowa nr 4 rozjeżdża się w dwóch różnych kierunkach miasta – na północ i na wschód. Podróżni są zdezorientowani, bo niby wsiadają do swojego autobusu, ale nie dojeżdżają tam, gdzie zaplanowali.
– Z tą „czwórką” dzieją się dziwne rzeczy – mówi zdenerwowana pani Janina. – Niedawno wsiadłam do niej i dopiero po kilkunastu minutach jazdy zauważyłam, że jadę nie tam, gdzie chcę. Przecież zawsze „czwórka” jechała do Krasnego, a teraz nie wiedziałam, co się dzieje. Pytałam ludzi w autobusie, a oni mi mówią, że autobus jedzie w kierunku ulicy Warszawskiej i Lubelskiej. Jak to Lubelskiej, przecież ja chciałam do Krasnego. Wyjaśnili mi, że wsiadałam nie do tej co trzeba… „czwórki”.
W podobnej sytuacji jest więcej osób. Okazuje się bowiem, że jest „4” i „4”. Jedna jedzie ul. Lwowską w kierunku al. Piłsudskiego i dalej ul. Marszałkowską, Warszawską, Krogulskiego do ul. Lubelskiej, a drugi ten sam numer ma krótszą trasę i jedzie też Lwowską, ale w kierunku Krasnego. Pomylić się więc nie jest aż tak trudno.
ZTM: – Pasażer ma uważnie odczytywać informacje
Zwróciliśmy się o wyjaśnienia do Zarządu Transportu Publicznego w Rzeszowie w sprawie linii nr 4, która z ulicy Cienistej (spod cmentarza) jeździ w dwóch kierunkach.
– Informujemy, że nie planuje się wdrażania dedykowanych modyfikacji w oznaczeniu wyżej wymienionej linii – poinformowała nas Beata Cynkarz, wicedyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie. – Aby uniknąć ewentualnych pomyłek ze strony pasażerów w przyszłości, niezbędne jest uważne odczytywanie umieszczonych na przystanku tabliczek
rozkładowych. Na nich osobno zawarte są godziny kursów wykonywanych w różnych kierunkach, a także należy zwracać szczególną uwagę na informacje dotyczące kierunku jazdy, wyświetlane na tablicach czołowych przyjeżdżających na przystanek autobusów.
Krótsza trasa 4 i dłuższa
Dla pasażerów korzystających na co dzień z linii nr 4 odjeżdżającej sprzed cmentarza, to wyjaśnienie przedstawicielki firmy zarządzającej komunikacją miejską jest absurdalne. Nie jest zadaniem podróżnego wnikliwe odczytywanie przebiegu linii autobusowej. Osoba korzystająca z transportu publicznego po mieście, wsiada do „czwórki” i numer autobusu jest dla niej podstawową informacją, bo „czwórka” ma ją zawieźć np. na Warszawską, ale nie w innym kierunku, do Krasnego. Zdarza się, jak zgłaszają nam Czytelnicy, że dopiero po jakimś czasie zauważają, że autobus jedzie w nieznanym im kierunku. Często są zdezorientowani tym, że z ulicy Cienistej jadą tak naprawdę dwie „czwórki” i każda w innym kierunku. Jedna ma krótszą trasę – tylko 4 przystanki, a druga aż 18.
– Jestem starszą osobą i niedawno wsiadłam do autobusu nr 4 i zamiast pojechać do Krasnego, gdzie jest centrum handlowe, to autobus pojechał do ul. Warszawskiej – mówi starsza rzeszowianka. – Przez jakiś czas wyglądało to tak, że autobus jedzie w dobrym kierunku, bo „czwórka” pojechała ul. Lwowską, ale jednak w innym kierunku. MPK powinien wprowadzić dwie „czwórki” np. 4A i 4B, tak to podróżni ciągle będą się mylić.
Niestety, z informacji, które otrzymaliśmy z ZTM wynika, że nic w tej sprawie nie zmieni się. Nadal podróżni, i to nie tylko starsze osoby, będą wsiadać do autobusu, który zawiezie ich w nieznane. Ale o tym będą dowiadywać się, gdy będzie już za późno.
Mariusz Andres


