
Na prawie cały przyszły tydzień zamknięty zostanie odcinek ul. Podpromie pomiędzy ul. Lenartowicza i halą Podpromie. Inwestor będzie zabezpieczał wykop, a kierowcy w tym czasie muszą zrezygnować ze skrótu prowadzącego od ul. Hetmańskiej do największego w mieście bezpłatnego parkingu.
Zakaz wjazdu pojawi się w tym miejscu nie pierwszy raz. Największe oburzenie, głównie wśród korzystających z jezdni kierowców, wywołało jej zamknięcie 27 grudnia ub. roku. Wtedy to nagle, bez żadnego ostrzeżenia, po obu stronach odcinka stanęło metalowe ogrodzenie. – W mojej małej głowie się nie mieści, jak można zamknąć drogę w centrum miasta, którą dziennie jeżdżą setki mieszkańców. To prawda, że miasto sprzedało ją deweloperowi? – pytała nas Katarzyna, korzystająca codziennie z parkingu przy hali.
Będą czasowe utrudnienia
Szybko okazało się, że częściowo ma rację. W 2015 roku miasto zamieniło się działkami z inwestorem, który po obu stronach łącznika stawia 8-piętrowe wieżowce. Budynki ma połączyć 4-kondygnacyjna przewiązka znajdująca się nad jezdnią, dlatego deweloper dostał znajdujący się pod nią grunt, a Rzeszów w zamian działki przy ul. Grabskiego. – Z tym, że jednym z warunków było ustalenie nieodpłatnej służebności przejazdu. Ta służebność przez cały czas obowiązuje i inwestor ma obowiązek zapewnić przejazd i przejście mieszkańcom – mówiła nam wtedy Marzena Kłeczek-Krawiec z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa.
Po aferze jaka wybuchła, po dwóch dniach droga została odblokowana. Inwestor zobowiązał się też ustalić z ratuszem harmonogram prac, jakie będą prowadzone podczas trwającej przez najbliższe dwa lata budowy. – Na razie otrzymaliśmy informacje o „konieczności wykonania w śladzie drogi zabezpieczenia wykopu”. Prace rozpoczną się poniedziałek, 16 stycznia. Droga zostanie wtedy zamknięta, potrwa to do soboty. O kolejnych utrudnieniach będziemy się starali informować na bieżąco – mówi Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. – Chcemy, żeby mieszkańcy byli jak najmniej poszkodowani przez prowadzone w tym miejscu prace. Dla pieszych przygotowana już została ścieżka, którą będzie można przejść pomiędzy ul. Lenartowicza i halą. Znajduje się ona w północnej części należącej do dewelopera działki, bliżej placu Śreniawitów.
Dla kierowców, na razie alternatywnej trasy nie ma. W dodatku po ponownym otwarciu łącznik będzie węższy, dlatego do 13 lutego będzie obowiązywał tam ruch wahadłowy lub jednokierunkowy. Niedługo ma zapaść decyzja w tej sprawie.
Co z bezpieczeństwem imprez?
Po zamknięciu odcinka ulicy Podpromie pojawiło się jeszcze jedno pytanie nurtujące naszych czytelników: – Przecież to jedna z dróg ewakuacyjnych prowadzących do hali, w której odbywają się duże imprezy. Jak to się ma do bezpieczeństwa ich uczestników?
Z prośbą o odpowiedź zwróciliśmy się do rzeszowskich strażaków. – To tylko dodatkowy dojazd. Wiadomo, że przy jakichś większych działaniach im takich dróg więcej, tym lepiej. Jednak w przypadku hali zagrożenia nie ma. Mamy do niej dostęp od ulicy Kilara, ta droga spełnia wszelkie niezbędne wymagania – uspokaja kpt. Jan Czerwonka, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.
Grzegorz Król


