
w ramach Podkarpackiej Kolei
Aglomeracyjnej kasowniki nie działają. Fot. Wit Hadło
W pociągach Podkarpackiej Kolei Aglomeracyjnej od dłuższego czasu nie działają elektroniczne kasowniki i pasażerowie zmuszeni są płacić za przejazd u konduktorów. Z tego powodu, na niemal całej trasie, ludzie tłoczą się do zakupu biletów. – Konduktorzy czasem nawet nie zdążą ich każdemu sprzedać, nie mówiąc już o sprawdzeniu – mówi podróżny, który ten problem zgłosił naszej redakcji. – Podobno temu jest winny Urząd Marszałkowski, który nie jest w stanie wdrożyć działającego oprogramowania. Kiedy wreszcie biletomaty będą naprawione?
Z informacji Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie wynika, że oprogramowanie dotyczące sprzedaży biletów miało być wdrożone w 2022 roku. Kasowniki jednak nie działają i na wielu ekranach w pociągach naklejono karteczki „prace serwisowe”. O wyjaśnienia zwróciliśmy się do rzecznika marszałka i otrzymaliśmy informację, że systemy dystrybucji biletów na pojazdach PKA są przygotowane do sprzedaży biletów. Co z tego, skoro czynnikiem blokującym ich pełną eksploatację jest integracja z systemem informatycznym operatora (Polregio SA).
– Od sierpnia 2022 roku trwają prace, w ramach których uzgodniono protokół i zakres wymiany danych pomiędzy systemami – poinformował nas Tomasz Leyko, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego. – Powstanie dodatkowa strona www wspomagająca obsługę pasażera w zakresie e-biletu. Uzgodniono również zakres wykonania aktualizacji urządzeń kontrolerskich po stronie operatora.
Do końca lutego 2023 roku planowane jest zakończenie testów integracyjnych i przeprowadzenie testów na pojazdach. Pełną eksploatację planuje się osiągnąć do miesiąca po pozytywnym zakończeniu testów (docelowo do końca sierpnia 2023 roku).
W tej sprawie otrzymaliśmy też informacje z oddziału rzeszowskiego spółki Polregio.
– Prace cały czas trwają, chodzi o synchronizację oprogramowania z systemem operatora czyli Polregio – mówi Jan Andrzej Prawelski z Polregio w Rzeszowie. – Ponadto muszą być spełnione wymogi określone przepisami unijnymi np. dostępność do biletu (podgląd i możliwość ewentualnego wydruku). Urządzenia są podświetlone, bo działają w ramach sprzężonego systemu dynamicznej informacji dla pasażera. Termin zakończenia prac jest określony na sierpień 2023.
Tak więc w najbliższych tygodniach nic się nie zmieni i nadal nie będzie można w szynobusach kupić biletów w elektronicznych kasownikach. Jeszcze co najmniej przez półtora miesiąca podróżni będą stać w długich kolejkach, żeby kupić bilet u konduktora. Może być i tak, że termin zakończenia prac przy „systemie dynamicznej informacji dla pasażera” wydłuży się do 7 miesięcy. Tylko czy pasażerowie tak długo, aż do wakacji, wytrzymają?
Mariusz Andres


