Koniec browaru w Leżajsku! Ponad 100 osób straci pracę

Fot. Archiwum

Ta informacja spadła na mieszkańców gminy i miasta Leżajsk, niczym grom z jasnego nieba. We wtorek po południu właściciel Browaru Leżajsk ogłosił, że likwiduje zakład z końcem czerwca br. Oznacza to, że ponad 100 pracowników wkrótce straci pracę.

– Decyzja o zamiarze zakończenia produkcji w Browarze Leżajsk została podjęta po dogłębnej analizie i jest częścią transformacji w kierunku silnego, zrównoważonego i odpornego na przyszłość łańcucha dostaw. Zdaję sobie sprawę z tego, że to jest trudny moment dla naszych pracowników i społeczności w Leżajsku. Jesteśmy dumni z naszych tradycji piwowarskich i utrzymamy markę Leżajsk w naszym portfolio. Zmiana, którą ogłaszamy, jest jednak niezbędna, abyśmy jako Grupa mogli się adaptować do zmieniających się warunków rynkowych i budować silną firmę na przyszłość
– przekazał Simon Amor, prezes zarządu Grupy Żywiec, która od kilkunastu lat jest właścicielem leżajskiego browaru. Firma planuje skoncentrować swoją produkcję oraz przyszłe inwestycje na podstawie czterech innych browarów – w Żywcu, Elblągu, Warce i Namysłowie. Oznacza to zakończenie produkcji w Browarze Leżajsk w czerwcu tego roku. Marka popularnego piwa „Leżajsk” pozostanie w portfolio firmy, a jej produkcja będzie kontynuowana w innych browarach – zapewnia Amor.

Stanowcze nie!

– Argumenty, jakie nam przedstawiono, że w Grupie Żywiec jest za dużo browarów, jakoś do mnie nie przemawiają. Przecież nie tak dawno firma ta zakupiła browar w Namysłowie – zauważa Krzysztof Sobejko, wójt gm. Leżajsk. – Przez wiele lat Grupa Żywiec utrudniała rozwój gm. Leżajsk. W trosce o browar i jego funkcjonowanie zrezygnowaliśmy z wielu zamierzeń inwestycyjnych. Musieliśmy odmówić wielu inwestorom, którzy chcieli zlokalizować swoje firmy na terenie Parku Przemysłowego. A dzisiaj? – wskazuje wójt. Chodzi m.in. o dość dużą strefę ochrony źródeł wody, która uniemożliwiała budowę zakładów przemysłowych w sąsiedztwie browaru. – Pogłoski o tym, że w Leżajsku może dojść do zamknięcia browaru, pojawiły się już w zeszłym roku. – W sierpniu 2022 roku, po niepokojących informacjach, wystosowałem pismo do prezesa Grupy Żywiec. W związku z brakiem odpowiedzi, w listopadzie wysłałem kolejne pismo z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie przyszłości browaru. Odpowiedzi do dzisiaj brak
– wskazuje samorządowiec. Dla miasta i miejscowości z nim sąsiadujących, zakończenie działalności browaru, oznacza kolosalne straty gospodarcze czy ekonomiczne. – Pracę straci około 100 osób, kolejne 300 zatrudnianych jest przez firmy zewnętrzne. Pomniejszone zostaną wpływy do budżetu gminy, zarówno z opłat od nieruchomości, jak i też z podatku PIT – ubolewa wójt.

Gmina Leżajsk chce przejąć browar

Minęło ledwie kilkadziesiąt godzin, a do Grupy Żywiec zgłaszają się przedsiębiorstwa, zwłaszcza inne grupy producentów piwa, z chęcią przejęcia leżajskiego browaru – przekazują leżajscy samorządowcy. Jasną deklarację w tej sprawie złożył sam wójt gminy, na której terenie znajduje się podkarpacki browar. – Gmina Leżajsk jest zainteresowana przejęciem browaru i dalszym jego funkcjonowaniem – zadeklarował Krzysztof Sobejko. Miałoby to nastąpić np. w ramach partnerstwa publiczno – prywatnego. – Problem w tym, że po wstępnych rozmowach z przedstawicielami żywieckiej grupy producentów piwa, spółka chce sprzedać browar i całą infrastrukturę, ale oczekuje, że nie będzie tam żadnej produkcji piwowarskiej – przekazuje wójt. Jak dodał samorządowiec, kolejne spotkanie z właścicielami leżajskiego browaru zaplanowane jest po 24 lutego. Wtedy też dowiemy się więcej w sprawie możliwości używania przez żywiecką spółkę nazwy miasta Leżajsk, jako marki piwa. – Grupa upiera się w przekonaniu, że może, my – wspólnie z burmistrzem Leżajska – że nie do końca – mówi.

Ludzie stracą pracę!

Browar Leżajsk zatrudnia obecnie ponad sto osób. Niektórzy pracownicy spędzili tam ponad 20 lat. Teraz otrzymają oni wypowiedzenia umów o pracę. Dostaną też, jak zapowiada właściciel browaru, wszelkie gratyfikacje finansowe wynikające ze zwolnień grupowych. To odprawy i dodatkowe pakiety wsparcia socjalnego, zapisane w regulaminie firmy i ustawach. – Oficjalnie powiadomimy pracowników o zakończeniu procesu konsultacji ze związkami zawodowymi. Będzie to marzec/kwiecień. Wtedy też przedstawimy harmonogram wręczania dokumentów dla pracowników. Harmonogram ten będzie zgodny z wymogami prawnymi procesu zwolnień grupowych. Przy założeniu pracy browaru do końca czerwca, maj będzie miesiącem wręczenia wypowiedzeń, wtedy czerwiec będzie miesięcznym okresem wypowiedzenia. Dla osób z 3 – miesięcznym okresem wypowiedzenia czerwiec będzie miesiącem skróconego okresu wypowiedzenia i ci pracownicy otrzymają rekompensatę za skrócony okres wypowiedzenia z 3 do 1 miesiąca – przekazała Magdalena Brzezińska, dyrektor ds. korporacyjnych Grupy Żywiec.
– Deklaruję, że jako samorząd gminy, pomożemy tym ludziom – mówi wójt Krzysztof Sobejko. – Rozmawiałem już z jednym z lokalnych rzemieślników piwa, który mógłby przyjąć do siebie kilkanaście osób. Będę chciał prosić też innych przedsiębiorców, żeby przy każdym zatrudnianiu brali w pierwszej kolejności pod uwagę osoby zwolnione z browaru. Nikt nie zostanie bez pomocy – zapewnia samorządowiec.

Dominik Bąk