Powstańcy z Kolbuszowej

Narady powstańcze odbywały się
w Lancówce. Dom stoi do dzisiaj, wśród
starych drzew, z zachodniej strony obecnego placu targowego przy ul. Zielonej. Fot. Archiwum

Wybuchło 160 lat temu i trwało półtora roku. Było największym zrywem narodowym w czasach rozbiorów, podczas którego stoczono ponad 1200 bitew i potyczek. Kolbuszowianie walczyli w różnych oddziałach. Naradzali się u miejscowego kupca. Jego dom zachował się do dziś. Część z nich zapłaciła za to życiem, a część „tylko” Sybirem…

Przez oddziały w powstaniu styczniowym przewinęło się ok. 200 tys. osób. Byli to ludzie różnych stanów od magnatów do chłopów. Byli też ochotnicy z Kolbuszowej. Werbował ich Michał Lanc – syn mieszczanina, bogatego masarza i kupca bydła. Narady powstańcze odbywały się w jego rodzinnym domu, nazywanym później Lancówką. Dom ten stoi do dzisiaj, wśród starych drzew, z zachodniej strony obecnego placu targowego przy ul. Zielonej. Z Lanców przeszedł na Gorzkowskich, a następnie Deców.
W rękopisach Andrzeja Dańczaka, historyka z Sokołowa Młp., jest zapis, że z Kolbuszowej i jej okolicy poszli do powstania styczniowego: Stanisław Biesiadecki, Józef Cibicki, Tomasz Grzesikowski, kuchcik ze dworu, Henryk Niezabitowski, Jan Przybyło, Stanisław Wójcicki i Tomasz Wrzesikowski. Nazwiska takie nosili kolbuszowscy mieszczanie i okoliczni chłopi. Nie wiadomo, do jakich powstańczych oddziałów wstąpili.

Ilu zginęło?

Według Barbary Dudzińskiej, nieżyjącej już kolbuszowskiej regionalistki, można przypuszczać, że znaleźli się oni w oddziale czy oddziałach formowanych w okolicy Mielca. Z tamtejszymi miasteczkami – Rzochowem, Rzemieniem, Przecławiem i Wojsławiem – kolbuszowianie mieli w XIX w. trwałe kontakty. Na rzecz powstania styczniowego działał też Franciszek Wiesiołowski – szwagier hr. Jerzego Tyszkiewicza, właściciela dóbr w Weryni.
– Nie wiadomo też na razie, czy jakiś kolbuszowianin zginął w powstaniu. Nie mamy na to namacalnych dowodów. Prawdopodobnie tak. – Niegdyś, na krańcu Kolbuszowej, prawie naprzeciw domu państwa Cibickich, stała kapliczka, o której mówiono, że została zbudowana na cześć poległych powstańców styczniowych. Kapliczkę tę zburzono po 1960 r., w czasie budowy nowego szpitala w Kolbuszowej – pisała Barbara Dudzińska.
Mimo początkowych sukcesów, styczniowy zryw zakończył się porażką. W bitwach poległo kilkadziesiąt tysięcy Polaków, tysiąc osób stracono. Rosjanie pacyfikowali powstanie z okrucieństwem. Miejscowości, które udzieliły schronienia polskim partyzantom, były palone, a ludność po prostu zabijana. Ok. 38 tys. powstańców skazano na katorgę lub zesłanie na Syberię, gdzie w wielu przypadkach czekała ich śmierć, a najczęściej utrata zdrowia.
Na Syberii znaleźli się Michał Lanc i Tomasz Grzesikowski, może też i wielu innych. Ich zwolnienie z wygnania uzyskał ks. Ruczka, o ktorym pisaliśmy tydzień temu w wydaniu weekendowym. Z czasem w kolbuszowskie strony napłynęli i inni byli powstańcy styczniowi. Jeden z nich, Józef Buczek, walczył w oddziale Dionizego Czachowskiego. I choć pochodził z rzeszowskiego Staromieścia, to po zrywie narodowym osiedlił się w Kolbuszowej.
Co ciekawe, był on istotną osobą, która przyczyniła się do powstania siedziby Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, w którym dziś mieści się Miejski Dom Kultury. Józef Buczek wżenił się w rodzinę miejscowych aptekarzy Bębenów i zaczął intensywnie działać na rzecz lokalnej społeczności. Był m.in. wiceprezesem TG „Sokół”. Wraz z innymi powstańcami spoczywa dziś na cmentarzu parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej.

Przypomną tradycje

W niedzielę (12 bm.) o godz. 17 w MDK w Kolbuszowej odbędzie się koncert ,,Idźmy. Śpiewy powstańcze 1863”. Wydarzenie odbędzie się w ramach obchodów 160. rocznicy wybuchu powstania styczniowego. Na scenie wystąpią znani artyści: Jacek Kowalski (gitara, śpiew), Henryk Kasperczak (gitara) oraz Anna Śliwa (skrzypce barokowe).
Po koncercie odbędzie się prelekcja „Tradycja powstania styczniowego” dr. Jacka Magdonia
– pracownika naukowego Instytutu Pamięci Narodowej. Podczas wydarzenia stroje i uzbrojenie powstańcze zaprezentuje grupa rekonstrukcyjna Żuawi Macieja Kilarskiego. Bezpłatne wejściówki na koncert są do odebrania w MDK. Liczba miejsc jest ograniczona.

Paweł Galek