Bicie rekordów

Bicie rekordu Polski w gotowaniu największego garnka zupy
fasolowej w Gorzycach. Fot. Bogdan Myśliwiec

Każdy chciałby być najlepszy chociaż w jednej dziedzinie. Sukcesy sportowe zarezerwowane są jednak dla nielicznych. Pozostali mogą ścigać się w biciu innych rekordów. W piątek, 10 lutego, na tarnobrzeskim Rynku każdy może wziąć udział w przedsięwzięciu, które ma szansę przejść do historii.

Polskie wyjątkowe wyniki w przeróżnych dziedzinach są ujęte w dwóch miejscach. „Księdze rekordów Polski” i „Księdze polskich rekordów i osobliwości”. Ta pierwsza wydawana jest co rok i zawiera szczegółowe opisy poszczególnych osiągnięć – prezentuje zestawienie wszystkich rekordów Polski i rekordów Guinnessa ustanowionych i pobitych w naszym kraju.
– Do „Księgi rekordów Polski” trafiają zarówno duże przedsiębiorstwa i organizacje, urzędy miast i szkoły w całym kraju, jak i osoby prywatne – informuje wydawca „Księgi rekordów Polski”. – Lektura księgi to opowieść o ludziach, którzy odważyli się wyjść poza schemat, spełnili swoje marzenia i zapisali się na kartach historii. Zrobili to dzięki niecodziennym pomysłom i odwadze w podejmowaniu wyzwań.
W „Księdze polskich rekordów i osobliwości” znajdziemy setki wpisów o rekordach i osobliwościach, do których zalicza się nietypowe pomniki, miejsca czy kolekcje.

Wielkie gotowanie

Bicie rekordów kulinarnych przyciąga nie tylko kucharzy z najlepszych polskich restauracji, którzy nie boją się żadnych wyzwań, ale i tłumy obserwatorów chętnych do skosztowania dań w rozmiarze XXL. Na Podkarpaciu w ciągu ostatnich kilkunastu lat pobito i ustanowiono kilka rekordów, o których głośno było w całej Polsce. W 2011 roku podczas 19. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gorzycach kucharze ugotowali największy na świecie gar bigosu, czym udało im się zapisać w „Księdze rekordów Guinnessa”. Do gigantycznego dania użyto wówczas: 200 kg kiszonej kapusty, 80 kg ziemniaków, 60 kg świeżej kapusty, 15 kg koncentratu pomidorowego, 3 kg przypraw, 2 kg soli i 2 kg pieprzu. Bigos z patelnią ważył dokładnie 520 kg i – ku radości zgromadzonych przy ogromnym palenisku wolontariuszy i darczyńców WOŚP – został uznany największym bigosem na świecie.

Szaszłyk i keks XXL

Inny kulinarny rekord, który padł na Podkarpaciu, a dokładniej na dziedzińcu zamku w Baranowie Sandomierskim, zaangażował aż 18 kucharzy z całej Polski. Na 400-lecie miasta przygotowano wówczas gigantycznego szaszłyka. Nikt wcześniej nie podjął się tego zadania, chociaż jak mówił wówczas jeden z kuchmistrzów, szaszłyk to jedno z najprostszych do przygotowania dań.
Rekordowy szaszłyk ważył pół tony i mierzył ponad 41 metrów. Do upieczenia go skonstruowano specjalnego wielometrowego grilla. Do przygotowania rekordowego szaszłyka zużyto: 180 kg mięsa, 80 kg boczku, 20 kg słoniny, 80 kg cebuli, 60 kg papryki, 40 kg ogórków i 8 kg przypraw. Szaszłyk pieczono przez blisko godzinę na specjalnie przygotowanym ruszcie. Po dokonaniu odpowiednich pomiarów gigantyczną potrawę zgłoszono do „księgi rekordów Guinnessa”.
W Iwoniczu – Zdroju uczniowie z Zespołu Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich wypiekli najdłuższy w Polsce keks. Do jego przygotowania zużyto: 1100 jaj, 58 kg margaryny, 40 kg cukru, 55 kg mąki, 250 torebek cukru waniliowego, 70 porcji proszku do pieczenia, 13 kg orzechów, 13 kg rodzynek oraz marmoladę i polewę. Całość ważyła 210 kg i miała długość 117,25 m. Keks podzielono na 604 porcje. W 2008 roku na Rynku w Jarosławiu przyrządzono rekordową w Polsce kiszkę ziemniaczaną. Wyrób o grubości 4,5 cm liczył sobie 507,5 m. Jarosław ma na swoim koncie także najdłuższy szaszłyk na grillach gazowych. Mamy też rekordową kremówkę, a w 2020 r. w Gorzycach pod Tarnobrzegiem pobito rekord Polski w gotowaniu zupy z fasoli wrzawskiej.

Rekordowa fasolowa i papieskie kremówki

Do zupy użyto aż 52,5 kg fasoli wpisanej na listę produktów regionalnych, 21 kg kiełbasy podlaskiej, 7 kg kiełbasy wiejskiej, 7 kg łopatki, 10,5 kg surowego boczku, 7 kg żeberek, 5 litrów śmietany, 14 litrów koncentratu pomidorowego, 4 kg marchwi, 40 cebul oraz sól, pieprz, ziele angielskie, liście laurowe, przyprawy do fasoli i majeranek. Po zważeniu gotowej zupy okazało się, że przygotowano jej 365 kilogramów. Zupa rozeszła się do ostatniej porcji wśród uczestników tegorocznego święta Gorzyc.
Rzeszów przez kilka lat z rzędu bił rekord na najdłuższą kremówkę, którą dzielono nawet na 10 tysięcy porcji, a nad jej przygotowaniem pracowało 40 osób przez kilka dni.
Podkarpackich rekordów jest o wiele więcej, i z roku na rok ich przybywa. Tarnobrzeskie morsy pobiły wraz z innymi miłośnikami mroźnych kąpieli rekord Guinnessa w kategorii „Największa ilość równocześnie kapiących się morsów w wielu miejscach”. Do wody w całej Polsce weszły wówczas 5863 osoby. 100 z nich zrobiło to w Jeziorze Tarnobrzeskim.

Rekord królików i pomoc Bartoszowi

10 lutego br. na tarnobrzeskim Rynku odbędzie się bicie Rekordu Polski w największej liczbie osób przebranych za króliki.
– Wszyscy uczestnicy bicia Rekordu Polski w największej liczbie osób przebranych za króliki muszą mieć ubrane elementy stroju, które upodabniają ich do królików, w trakcie trwania rekordu. Obowiązkowe elementy stroju uczestników to: wąsy, uszy, ogon oraz ubranie w stonowanym kolorze. Celem akcji jest nagłośnienie zbiórki funduszy dla chorego na SMA 20-miesięcznego Bartoszka Jędrasika
– informuje Patrycja Wałoszek, współorganizatorka akcji. – Bartosz nie chodzi, mimo że ma 20 miesięcy. Jego wiek wyklucza go z refundacji na najdroższy lek świata. Rodzina, bliscy i dobrzy ludzie zbierają od czerwca 2022 r. środki finansowe, by chłopczyk mógł samodzielnie stanąć na nóżki. Zbiórka jest walką z czasem – walką, którą przegrywamy. Zapraszam wszystkich Państwa do udziału w tym wydarzeniu. Niech usłyszy nas cała Polska. Razem mamy ogromny głos. Początek wydarzenia o godz. 14.30.
Bicie rekordu to frajda, moc dobrej energii i magnes dla podejmujących się zrobienia czegoś, czego jeszcze nikt nie dokonał. Super Nowości kibicują takim przedsięwzięciom, bo z pozytywnie zakręconymi nigdy nie jest nudno, a zawsze wesoło.

Małgorzata Rokoszewska