
W Wojewódzkim Szpitalu w Przemyślu powstaje nowy pododdział – kardiochirurgii. To – przynajmniej – teoretycznie dobra wiadomość, ale jak się okazuje, nie dla wszystkich. Wraz z powstaniem kardiochirurgii zmieniona zostaje bowiem lokalizacja Zakładu Rehabilitacji, który zostanie przeniesiony na ul. Sportową. Pacjenci zakładu protestują i napisali w tej sprawie list z prośbą o pomoc. Skierowali go do wojewody, parlamentarzystów i samorządowców.
Zakład Rehabilitacji dotychczas mieścił się w budynku szpitala przy ulicy Monte Cassino. Teraz też będzie w szpitalu, tylko że w budynku dawnej przychodni kolejowej przy ul. Sportowej, który formalnie należy do tej placówki. Jest jednak cały szereg „ale” i o tym właśnie napisali w swoim liście pacjenci. Nie ukrywają oni, że choć są radzi powstaniu kardiochirurgii w przemyskim wojewódzkim szpitalu, to zmiana lokalizacji zakładu, którego są pacjentami bardzo ich niepokoi. – W Zakładzie Rehabilitacji mamy możliwość zyskania nowego życia, powrotu do pracy, jak również możliwość realizowania się w życiu społecznym po udarach, wypadkach komunikacyjnych czy innych dolegliwościach chorobowych
– czytamy w liście skierowanym do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, posłów Marka Rząsy i Marka Kuchcińskiego, senatora Mieczysława Golby, wojewody Ewy Leniart, marszałka województwa podkarpackiego Władysława Ortyla oraz jego zastępcy Piotra Pilcha, prezydenta Przemyśla Wojciecha Bakuna oraz przewodniczącego przemyskiej Rady Miejskiej Roberta Bala.
Nie będzie zawężania zakresu usług
Pacjenci piszą dalej o tym, iż dochodzą ich słuchy, że zakres zabiegów rehabilitacyjnych świadczonych na ul. Sportowej będzie węższy od tego, który obecnie oferuje Zakład Rehabilitacji przy ul. Monte Cassino. Tu możemy ich uspokoić, bowiem dyr. Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu, Barbara Stawarz w swoim oświadczeniu napisała:
– W związku z pojawiającymi się w przestrzeni publicznej doniesieniami (często nieprawdziwymi) na temat Zakładu Rehabilitacji, informuję, że będzie on nadal funkcjonował i świadczył usługi w takim samym zakresie jak dotychczas. Zmieni się jedynie lokalizacja, a wszystkie świadczenia dla pacjentów, którzy nie wymagają hospitalizacji będą udzielane w przychodni Centrum Leczenia Ambulatoryjnego nr 2 przy ul. Sportowej 6. W tym celu zostaną w nim odpowiednio dostosowane dodatkowe pomieszczenia – podkreśliła na wstępie. – Zmiana lokalizacji nie spowoduje ograniczenia liczby przyjmowanych pacjentów ambulatoryjnych bądź wydłużenia czasu oczekiwania. Natomiast pacjenci wymagający rehabilitacji podczas pobytu w szpitalu nadal będą mieli ją zapewnioną na oddziałach – zapewniła dyrektor.
Nie ma darmowego parkingu, dojazd utrudniony
Pacjenci Zakładu Rehabilitacji mają jednak także i inne obawy w związku ze zmianą jego lokalizacji. Ich zdaniem dojazd do ul. Sportowej komunikacją miejską jest utrudniony, a na miejscu brak jest dużego i darmowego parkingu, jakim dysponuje budynek przy ul. Monte Cassino.
– Przychodnia przy ul. Sportowej 6 znajduje się w ścisłym centrum miasta, w pobliżu dworca PKP i PKS oraz przystanków autobusowych linii miejskich i podmiejskich. Dla wielu osób, zwłaszcza spoza Przemyśla, taka lokalizacja będzie korzystniejsza, ponieważ nie będą musieli korzystać z przesiadek. Obok przychodni mieści się parking dla samochodów, w okolicy znajdują się także parkingi miejskie oraz parking przy supermarkecie – odpowiedziała na to dyr. Stawarz. – Faktem jest, że budowa mostu kolejowego utrudnia komunikację samochodową w tej okolicy, ale jest to problem tymczasowy i nie może być powodem do tego, aby zatrzymać rozwój szpitala – dodała.
Czują się „gorszymi pacjentami”
Tymczasem pacjenci tak oto dalej argumentowali swój sprzeciw wobec zmiany lokalizacji ZR.- Nie bez znaczenia jest również fakt, iż w budynku na ul. Sportowej ciągi komunikacyjne są bardzo wąskie, a windy przystosowane do przewozu jedynie 4 – 5 osób – czytamy w ich liście. – Dodatkowo przed wejściem do budynku nie ma nie tylko możliwości zaparkowania, nawet zgodnie z przepisami ruchu drogowego pojazdu, co bez wątpienia schorowanym pacjentom znacznie utrudni sprawne dotarcie na zabiegi rehabilitacyjne – podkreślili pacjenci. – Nie jest prawdą, że budynek nie posiada odpowiedniej infrastruktury
– przekonywała z kolei dyr. Barbara Stawarz. – Wręcz przeciwnie, jest wyposażony w podjazd dla wózków oraz trzy windy, z czego jedna jest stosunkowo nowa i zapewnia odpowiednio dużo miejsca dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich – podkreśliła dodając, że powstający pododdział kardiochirurgii będzie drugim na Podkarpaciu, a jego powstanie skróci znacznie czas oczekiwania pacjentów kardiochirurgicznych na leczenie. Tymczasem pacjenci ZR wprost napisali, że nie chcą już słuchać tłumaczeń, iż ich setki są dla szpitala mniej ważnymi pacjentami niż kardiochirurgiczni. – Apelujemy o pozostawienie Zakładu Rehabilitacji w dotychczasowym miejscu i utrzymanie usług rehabilitacyjnym na dotychczasowym wysokim poziomie – zakończyli swój list.
Monika Kamińska


