Koniec epoki spokoju

W debacie (od lewej) wzięli udział: dr Maciej Milczanowski, polityk Paweł Kowal, przedsiębiorczyni Marta Półtorak i prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek. Fot. K. Dereniowska

Paweł Kowal, polski polityk, politolog, historyk i publicysta, urodzony w Rzeszowie, odwiedził swoje rodzinne miasto przy okazji promocji książki „Spokojnie już nie będzie. Koniec naszej belle époque”. Jest to wywiad rzeka, prowadzony przez Agnieszkę Lichnerowicz. Politykowi na scenie towarzyszył prezydent miasta Rzeszowa Konrad Fijołek oraz przedsiębiorczyni Marta Półtorak.

Spotkanie odbyło się w czwartek w Millenium Hall. Prowadził je dr Maciej Milczanowski z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Książka Pawła Kowala opowiada o tym, że wraz z atakiem na Ukrainę skończyła się na świecie pewna epoka. Traktuje także o tym, co trzeba będzie zrobić, kiedy Ukraina będzie się odbudowywać. – Moim celem było opowiedzenie o trudnych tematach jak najprościej. Tak po góralsku, pytanie i odpowiedź – podkreślał Paweł Kowal. – Ale jest też o tym, że Rzeszów nagle stał się stolicą wolnego świata, tu przyjechali najważniejsi politycy, przejechała ogromna ilość broni, tony żywności i ludzkiego serca. Stał on się symbolem mobilizacji Polaków – wymieniał polityk. I choć o Putinie i jego chęci posiadania Ukrainy, napisał kilka felietonów, to do końca nie wierzył, że Rosjanie zbombardują Kijów. – Okazało się, że wojna przekracza naszą wyobraźnię – dodał. – I jeszcze przekroczy. Uważam, że Rosja rozpadnie się za 10 lat i taki kraj, jak obecnie, nie będzie już istniał – twierdzi politolog.

Kiedy wojna wybuchła….

Marta Półtorak kilka dni przed wybuchem wojny spotkała się ze swoim partnerem z Ukrainy, który zaprzeczał, że dojdzie do najazdu Rosji. – To wisiało w powietrzu, ale nikt w to nie wierzył – powiedziała. – Ja sama myślałam, że to jakiś fake news – dodała. Konrad Fijołek wspominał, że 24 lutego był tłusty czwartek, a więc z tym, co było pod ręką, czyli pączkami i herbatą rzeszowianie ruszyli na dworzec, aby choć w ten sposób pomóc Ukraińcom podczas ucieczki. Paweł Kowal zdradza, że w 1. dniu wojny obudziła go córka. I też od tego zaczyna się jego książka. – Nie wiedziałem, co z sobą zrobić – zdradził. A potem zaczął pomagać, jak reszta Polaków. – Przez dwa tygodnie nikt z polityków się nie kłócił – zauważył Paweł Kowal. Podkreślił, że tylu uchodźców w tak krótkim czasie, nie było od II wojny światowej.

Pomóc w odbudowie

Podczas debaty zastanawiano się, jak pomóc Ukraińcom w odbudowie ich kraju. Marta Półtorak zdradziła, że ONZ prosi ją dostarczenie produktów budowlanych. – Tutaj będzie olbrzymia szansa dla Rzeszowa, bo jesteśmy tuż obok – powiedziała.
– Ukraina będzie potrzebowała pomocy w odbudowie. Powinniśmy stworzyć warunki, aby to umożliwić – stwierdziła. Paweł Kowal dodał, że powinny w tym uczestniczyć polskie firmy rodzinne oraz samorządy. – Nie daję gwarancji, że w stosunkach polsko-ukraińskich zawsze będzie dobrze. Jednak podczas tej odbudowy relacje tak się zwiążą, że ludzie będą musieli współdziałać – powiedział.
Dr Milczanowki zauważył, że mimo wstrząsających wydarzeń za wschodnią granicą, to politycy biją się na słowa i „okładają” Putinem. – To jest skomplikowane, bo polityka musi toczyć się normalnie. Jak ktoś nie głosuje na PiS, to oczekuje ode mnie, jako od opozycji, żebym nie bił brawa, tylko abym mówił, co mi się nie podoba – odpowiedział na to Paweł Kowal. – To jest demokracja – podkreślił. Dodał, że politycy mają wspólną wizję, jeśli chodzi o bezpieczeństwo kraju. – Musimy mieć więcej uzbrojenia, musimy być gotowi, że w USA nie będzie rządzić Biden – zaznaczył.

Kinga Dereniowska