
Z zaplanowanych na czwartek pierwszych ćwierćfinałów piłkarskiej Ligi Konferencji polskich kibiców najbardziej interesuje oczywiście mecz w Poznaniu, gdzie o godz. 21 (transmisja w TVP Sport) Lech zagra z Fiorentiną. Dwa spotkania odbędą się w Belgii – KAA Gent podejmie West Ham United, zaś Anderlecht – AZ Alkmaar.
„Kolejorz” w dwóch poprzednich rundach nie miał kłopotów z awansem, ale rywale, których wyeliminował – norweski Bodoe/Glimt oraz szwedzki Djurgardens IF – nie byli w rytmie meczowym. Ligi w ich krajach wówczas jeszcze nie wystartowały.
Tym razem poprzeczka zawiśnie wyżej. Fiorentina, choć zajmuje dopiero dziewiąte miejsce we włoskiej Serii A, wiosną spisuje się znakomicie. Z ostatnich 10 meczów w różnych rozgrywkach zwyciężyła aż w dziewięciu, a jeden zremisowała. Jest m.in. blisko awansu do finału Pucharu Włoch (2:0 w pierwszym półfinale na wyjeździe z Cremonese).
Nie tylko wyniki osiągane przez piłkarzy Lecha w Lidze Konferencji budzą uznanie, ale także frekwencja na poznańskim stadionie. Czwartkowe spotkanie ćwierćfinałowe w stolicy Wielkopolski obejrzy komplet, ok. 40 tysięcy kibiców. 34 tysiące widzów na trybunach podczas meczu z norweskim FK Bodoe/Glimt, 40 tysięcy ze szwedzkim Djurgardens to liczby, które w Lidze Konferencji robią wrażenie. Lech jest jednym z liderów pod względem frekwencji w rozgrywkach, lepszy wynik osiągnął FC Koeln oraz West Ham United. Wszystkie mecze niemieckiej drużyny w fazie grupowej oglądał komplet publiczności – 47 tysięcy (FC Koeln nie awansował do rundy pucharowej), w Londynie na spotkaniach „Młotów” zasiadało średnio ponad 36 tysięcy widzów, a ponad 40 tys. obejrzało starcie 1/8 finału z AEK Larnaka. Przeciętna frekwencja na meczach mistrza Polski w grupie to 22 tysiące kibiców.
Krótko po losowaniu par ćwierćfinałowych do sprzedaży trafiło ok. 29 tysięcy biletów. Pozostała część wejściówek została zablokowana dla posiadaczy karnetów oraz kibiców gości. Bilety na spotkanie Lecha z Fiorentiną kosztowały 140 i 100 zł (normalne) oraz 112 i 80 (ulgowe). Dla klubu dochód z samych biletów po odliczeniu kosztów organizacji to ok. 2 mln złotych, a do tego trzeba doliczyć zyski z innych elementów dnia meczowego m.in. z cateringu oraz ze zwiększonej sprzedaży w sklepie klubowym.
Rewanż we Florencji odbędzie się tydzień później. To będzie 16. dwumecz polskiego klubu w ćwierćfinale europejskich pucharów. Tylko cztery z dotychczasowych okazały się zwycięskie, więc Lech ma szansę zapisać się w historii polskiego futbolu. Jeśli poznański zespół wyeliminuje Fiorentinę, jego rywalem w następnej rundzie będzie lepszy z rywalizacji FC Basel – Nice. W tej parze pierwsze spotkanie 1/4 finału odbędzie się w Szwajcarii. Bramkarzem francuskiej drużyny, choć głównie rezerwowym, jest Marcin Bułka.
Dwa mecze odbędą się w Belgii. W Gandawie KAA Gent, którego obrońcą jest Kamil Piątkowski (obrońca reprezentacji Polski wrócił w miniony weekend do gry po kontuzji) podejmie West Ham United. To spotkanie, jako jedyne w czwartek, rozpocznie się już o 18.45. W Premier League między słupkami bramki londyńskiego zespołu stoi Łukasz Fabiański, lecz w meczach LK dotychczas nie grał. Inny belgijski zespół RSC Anderlecht trafił na AZ Alkmaar – najpierw zagrają w Brukseli. To starcie dwóch drużyn, które w poprzedniej rundzie sprawiły niespodzianki. Anderlecht wyeliminował znaną z dobrych występów w europejskich pucharach ekipę Villarrealu, natomiast klub z Holandii pokonał w dwumeczu Lazio Rzym. Półfinały zaplanowano na 11 i 18 maja, a finał odbędzie się 7 czerwca w Pradze.
rm


