
Najlepszy zespół rundy zasadniczej Asseco Resovia nie sprostała w półfinale obrońcy mistrzowskiego tytułu, Grupie Azoty ZAKSIE i pozostaje im teraz walka o brąz. Kędzierzynianie w spotkaniu przed własną publicznością postawili kropkę nad i, choć osłabieni kadrowo rywale postawili wysoko poprzeczkę, przegrywając dopiero po tie-breaku.
Po dwóch zwycięstwach byliśmy faworytem, ale to jest na tyle doświadczona drużyna, że w takich momentach, kiedy nie ma nic do stracenia, nie poddaje się, nie odpuszcza, mimo tego, że doszło jej kilka kontuzji, tylko grali trochę na luzie, trochę spokojnie i wychodziło im bardzo dużo. Nasza gra falowała, ale jest taki moment sezonu. Najważniejsze jest zwycięstwo i awans do finału – mówi Marcin Janusz, rozgrywający Grupy Azoty ZAKSY.
Resoviacy do Kędzierzyna-Koźla przyjechali osłabieni brakiem mającego problemy z mięśniami pleców Klemena Cebulja, a w trakcie meczu problemy z barkiem pojawiły się u Jakuba Kochanowskiego. Inauguracyjna partia od samego początku toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy szybko wypracowali sobie bezpieczny dystans. W ekipie z Rzeszowa najjaśniejszą postacią był Maciej Muzaj, który nie miał jednak wsparcia w kolegach. W II secie w miejsce ww. Kochanowskiego pojawił się Bartłomiej Mordyl, a rzeszowianie zaczęli grać skutecznie i budować przewagę. Do świetnie dysponowanego Muzaja (75 proc. ataku) dołączył Torey DeFalco (67 proc.) i rywale nie byli już w stanie zatrzymać dobrze funkcjonującą Asseco Resovię. Goście poszli za ciosem i kolejnego seta zaczęli od prowadzenia 3:1, ale kędzierzynianie szybko zniwelowali straty i rozgorzała walka na całego. Żadnej z drużyn nie udawało się uzyskać znaczącej przewagi. Gospodarze odskakiwali na 2-3 pkt, ale rywale odrabiali straty. Losy seta rozstrzygnęły się w końcówce, gdzie nie do zatrzymania był Aleksander Śliwka. Przy stanie 22:22 ZAKSA zdobyła dwa punkty z rzędu. Resoviacy obronili pierwszą piłkę setową, ale przy kolejnej byli już bezradni. W czwartej partii bardzo dobra gra duetu Muzaj/DeFalco sprawiła, że to goście przeważali (6:4, 15:12, 19:15). Po asie serwisowym amerykańskiego przyjmującego ekipa z Rzeszowa prowadziła 21:17. Kędzierzynianie ruszyli w pogoń niwelując straty po asie serwisowym Łukasza Kaczmarka do punktu (20:21). Niemoc w szeregach gości przełamał niezawodny Muzaj, a za chwilę rzeszowianie mieli dwie piłki setowe (24:22). Znów w kluczowym momencie ważną rolę odegrał Śliwka i na tablicy wyników pojawił się remis (24:24). W emocjonującej grze na przewagi gos-podarze obronili w sumie aż cztery piłki setowe. Przy piątej – kontrataku Muzaja, byli już bezradni. Mocno podbudowani takim stanem rzeczy rzeszowianie tie-breaka rozpoczęli od prowadzenia 3:1, a za chwilę wygrywali 6:3. Kędzierzynianie niezrażeni taką sytuacją odpowiedzieli trzema punktami z rzędu doprowadzając do remisu (6:6), a przy zmianie stron wygrywali już 8:7. Ciężar zdobywania punktów na swoje barki wziął niezawodny w trudnych sytuacjach, jak na kapitana przystało, Śliwka. Przy remisie 11:11 gospodarze zdobyli trzy „oczka” z rzędu, z czego dwa to zasługa świetnych zagrywek Bartosza Bednorza. Resoviacy zdołali obronić jeszcze tylko jedną piłkę meczową. – Liczyliśmy, że zostaniemy dłużej w Kędzierzynie i ta rywalizacja potrwa. Rywale, mimo zmęczenia, pokazali w końcówce tie-breaka, podobnie jak u nas, że lepiej pozostali głową na boisku, utrzymali nerwy na wodzy, wykorzystali sytuacje, które się nadarzyły i zasłużenie awansowali do finału. Resovia po kilku latach nieobecności wspina się małymi kroczkami i mamy nadzieję, że uda nam się zdobyć brąz, aby awansować do Ligi Mistrzów, żeby za rok jeszcze bardziej zadowalać kibiców swoją grą – mówi Paweł Zatorski, libero Asseco Resovii.
GRUPA AZOTY ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – ASSECO RESOVIA Rzeszów 3-2 (25:19, 19:25, 25:23, 26:28, 15:12)
GRUPA AZOTY ZAKSA: Janusz 3, Śliwka 15, Smith 10, Kaczmarek 11, Bednorz 24, Paszycki 8 oraz Shoji (libero), Stępień, Kluth 1, Żaliński 1
ASSECO RESOVIA: Drzyzga 4, DeFalco 24, Kochanowski, Muzaj 27, Borges 6, Kozamernik 10 oraz Zatorski (libero), Bucki 1, Kędzierski, Mordyl 1, Krulicki 2. Potera.
Sędziowali: M. Twardowski, B. Adamczyk. MVP Bartosz Bednorz. Widzów 2850.
Stan półfinałowej rywalizacji play-off (do 3 zwycięstw): 3-0. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle awansowała do finału, Asseco Resovia zagra o brązowy medal. W drugim półfinale: Jastrzębski Węgiel – Aluron CMC Warta Zawiercie 3-0 (25:13, 25:17, 25:21). Stan rywalizacji: 3-0. Jastrzębski Węgiel zagra o złoto, Aluron CMC Warta o brąz.
ZAKSA kontra RESOVIA
56 atak (proc.) 55
46 przyjęcie (proc.) 37
6 zagrywka (asy) 5
11 blok (pkt) 5
39 po błędach (pkt) 36
22 błędy w zagr. 25
rm


