Pielęgniarki zastraszane przez dyrektora?

Ewelina Machnica, przewodnicząca Regionu Podkarpackiego OZZPiP przedstawiła stanowisko zarządu w tej sprawie: „Wyrażamy kategoryczny sprzeciw wobec takich samowolnych bezprawnych i despotycznych działań , które są formą zastraszania pracowników, mają skłonić ich do do odstąpienia dochodzenia swoich praw pracowniczych przed sądem oraz skłonić do przyjęcia gorszych warunków pracy i płacy. Wzywamy dyrekcję ZOZ Ropczyce oraz organ założycielski do podjęcia natychmiastowych działań stabilizujących sytuację oraz zaprzestania wszelkich działań niezgodnych z prawem wobec pielęgniarek” – pisze w stanowisku przysłanym redakcji Super Nowości. Fot. Archiwum

 – Z działu kadr koleżanki otrzymywały telefony z informacją, że z dniem 31 maja zostanie z nimi rozwiązany stosunek pracy, nie były  uwzględniane w czerwcowych grafikach. Wszystko przez pozwy złożone w  związku z nie uznaniem przez dyrektora kwalifikacji pielęgniarek, po to, by nie musiały dostać ustawowych podwyżek – mówi Maria Golenia, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych działający przy ZOZ w Ropczycach.

Spór między pielęgniarkami, a dyrektorem ropczyckiego ZOZ, którego częścią jest Szpital Powiatowy w Sędziszowie Małopolskim trwa od miesięcy. Na początku 2023 r. dyrektor ZOZ-u, Tomasz Baran, poinformował związkowców o zamiarze wypowiedzenia warunków pracy i płacy ok. 50 pielęgniarkom, bo w jego ocenie w ropczyckim ZOZ-ie nie są potrzebne pielęgniarki z wyższym, magisterskim wykształceniem. W lutym br. zostały wręczone pracownikom pierwsze wypowiedzenia. – Pielęgniarki zostały zdegradowane ze stanowisk – przypominała Maria Golenia.

Problem poruszany był na kilku sesjach rady powiatu ropczycko-sędziszowskiego. Odbyła się nawet nadzwyczajna rada poświęcona tylko sprawom ZOZ. Bez efektów. W końcu pielęgniarki skierowały sprawy o bezprawne wypowiedzenie warunków pracy do sądów. – W ubiegłym tygodniu sprawy nabrały nagle dziwnego przyśpieszenia, a niektóre pielęgniarki pracujące w Szpitalu Powiatowym w Sędziszowie Młp. którym nie uznano kwalifikacji i zmieniono stanowiska pracy, otrzymywały telefony z informacją, że nie będą uwzględniane w czerwcowych grafikach, chyba, że wycofają pozwy sadowe – mówi Maria Golenia.

Do 26 maja 2023 r. sześć pielęgniarek dostało ustne informacje, że ich umowy zostaną rozwiązane. – A wszystko to mimo zapewnień, że pielęgniarki nie będą zwalniane. Żadna z pielęgniarek będących w sporze z pracodawcą, nie przedłożyła oświadczenia o nieprzyjęciu warunków wypowiedzenia, mając na względzie dobro ZOZ-u jak i bezpieczeństwo zdrowotne obywateli powiatu – podkreśliła szefowa związku pielęgniarek w ZOZ w Ropczycach. – Należy zadać sobie pytanie czy te pierwsze zastraszane pielęgniarki mają stać się kozłami ofiarnymi i zmusić pozostałe koleżanki do wycofania pozwów sądowych? 

24 maja 2023 roku Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych wystosował pismo w tej sprawie do dyrektora Tomasza Barana, ale ten do dziś nie odpowiedział. Pielęgniarki zawiadomiły też Państwową Inspekcję Pracy, a 26 maja spotkały się z dyrektorem lecznicy. – W odpowiedzi wyjaśnił, że on z zespołem swoich prawników tak interpretuje zapis wypowiedzeń i nadal pani kadrowa będzie wykonywać telefony do wszystkich pielęgniarek, które złożyły pozwy do sądu – mówi Maria Golenia.