– Wszystko zależy od nas i to jest najważniejsze – podkreślał po bezbramkowym remisie Stali Rzeszów z GKS-em Tychy trener rzeszowian Daniel Myśliwiec. Biało-niebiescy na kolejkę przed końcem sezonu nadal zajmują miejsce, gwarantujące udział w barażach i w sobotę zrobią wszystko, by zapewnić sobie przepustkę do gry o PKO BP Ekstraklasę.
– Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku i czujemy ogromny niedosyt, bo uważam, że moi piłkarze zagrali bardzo dobre spotkanie – stwierdził Daniel Myśliwiec. – Niedosyt jest jednak mniejszy ze względu na to, że cały czas wszystko zależy od nas. Wróciliśmy na 6. pozycję i będziemy chcieli ją obronić – dodawał opiekun stalowców, którzy w Tychach stworzyli sobie dwie stuprocentowe sytuacje na zdobycie gola. W pierwszej połowie spudłował Damian Michalik, a po przerwie nieskuteczny był Dawid Olejarka. Mimo braku zimnej krwi pod bramką rywala postawa rzeszowian pozwala mieć nadzieję, że w ostatniej kolejce biało-niebiescy przypieczętują awans do gry o ekstraklasę. – Cieszę się, że zawodnicy znowu zaczynają przypominać siebie z naszego najlepszego okresu. Z jednej strony pracujemy ciężko na murawie, a z drugiej gramy efektownie i myślę, że zasłużyliśmy na jedną bramkę. W pierwszej połowie być może jej zabrakło, bo tak bardzo chcieliśmy ją zdobyć, że plan, który mieliśmy, czyli budowanie cierpliwie ataków pozycyjnych, był przez nas nierealizowany ze względu, że chcieliśmy strzelić bramkę w kontratakach – przyznał szkoleniowiec gości. – W drugiej połowie mieliśmy większą kontrolę nad spotkaniem dzięki temu, że nasze ataki były lepiej przygotowane. Podsumowując – to był dobry mecz, ale wynik jest zły – powiedział 37-letni trener, który także zwracał uwagę na dobrą dyspozycję GKS-u, wskazując, że odpowiednie przygotowanie przeciwnika było kluczowe, że jego drużyna nie wygrała.
Wygrana lub patrzenie na rywali
Stal obroni pozycję barażową, jeśli w ostatniej kolejce wygra ze zdegradowaną już do II ligi Skrą Częstochowa. Gdyby jednak „Żurawiom” podwinęła się noga, nie wszystko stracone. W sukurs naszej ekipie może przyjść Bruk-Bet Termalica Nieciecza, rozstrzygając na swoją korzyść mecz z Arką Gdynia. W przypadku remisu Stali, jeśli niecieczanie podzielą się łupem z arkowcami, też awans będzie po stronie klubu z Hetmańskiej. Gdynianie mają tyle samo punktów co beniaminek z Rzeszowa, ale przegrywają z nim gorszym bilansem bezpośrednich meczów. W rywalizacji o szóstą lokatę nie wolno całkiem zapomnieć także o Podbeskidziu Bielsko-Biała, które mają 2 „oczka” mniej od rzeszowian. „Górale” przed własną publicznością podejmą Apklan Resovię. Biało-niebiescy nie zamierzają się jednak oglądać na kogokolwiek. Beniaminek ma łatwiejszego przeciwnika od Arki i Podbeskidzia, a w dodatku gra na własnym stadionie, gdzie jest najskuteczniejszym zespołem w całej Fortuna I lidze (42 zdobyte bramki – przyp. red.). – Chciałbym, żeby to wybrzmiało. To, co nas najbardziej satysfakcjonuje, jest wyłącznie w naszych rękach i zrobimy wszystko, żeby spełnić nasze marzenia – podkreśla trener Myśliwiec. – Najważniejsze, żebyśmy utrzymali formę, bo w formie jesteśmy dobrej, a czasami piłkarze drużyny będącej w dobrej dyspozycji nie osiągają celów. Myślę, że będą nam przyświecać pozytywne emocje i mam nadzieję, że przedłużymy naszą możliwość prezentowania się na pierwszoligowych boiskach – zakończył sternik stalowców. Awans do baraży byłby również sukcesem dla prezesa klubu, Rafała Kalisza. – Jesteśmy beniaminkiem, dlatego już teraz odbieram ten sezon pozytywnie – wyjawił nam właściciel Stali Rzeszów.
- ŁKS 33 63 57-36
- Ruch 33 59 47-33
- Termalica 33 58 53-36
- Puszcza 33 58 49-35
- Wisła 33 57 58-38
- Stal Rz. 33 48 55-43
- Arka 33 48 55-43
- Podbeskidzie 33 46 52-44
- GKS Katowice 33 43 38-36
- Chrobry 33 43 43-53
- Zagłębie 33 41 32-42
- Górnik 33 40 40-42
- GKS Tychy 33 39 46-51
- Apklan Resovia 33 38 40-47
- Odra 33 37 39-47
- Skra 33 31 18-47
- Sandecja 33 26 27-53
- Chojniczanka 33 26 32-54
1-2: awans. 3-6: baraże o awans. 16-18: spadek.
W następnej kolejce (oba 3.06. – godz. 17.30): Stal Rzeszów – Skra Częstochowa, GKS Tychy – Apklan Resovia,
Fot. Stal Rzeszów
Damian Michalik miał najlepszą okazję, aby pokonać bramkarza GKS-u Tychy.
GKS TYCHY
STAL RZ.
0-0
GKS:
Odyjewski
Machowski
Buchta
Tecław
Wołkowicz
Dzięgielewski
- Domínguez
Radecki
Żytek
Czyżycki
Mikita
- Kozina
Rumin
- Skibicki
STAL:
Bąkowski
Mustafaev
Góra
Pajnowski
Głowacki
Michalik
Poczobut
Wolski
- Olejarka
Danielewicz
Prokić
Małecki
- Sadłocha
Sędziował Radosław Trochimiuk (Ciechanów). Widzów 4226.
GKS – STAL RZ. w liczbach
47 Posiad. piłki (proc.) 53
2 Strzały celne 4
7 Strzały niecelne 5
9 Rzuty rożne 1
5 Spalone 3
14 Faule 12


