Rewolucja w Polonii. Symbol klubu do rezerw

III LIGA. Szefowie przemyskiej drużyny mówią o oczyszczaniu atmosfery, kapitan Paweł Załoga o szukaniu kozłów ofiarnych.

– Musimy oczyścić atmosferę, nawet kosztem wyniku sportowego – tak Adam Lisowiec, prezes Polonii Przemyśl, tłumaczy decyzję o karach jakie spadły na piłkarzy. Po kompromitującej porażce 2-5 na własnym boisku ze Stalą Kraśnik, “Barcelona” znalazła się na ostatnim miejscu w tabeli.
Trener Krzysztof Stefanowski pracy nie stracił, choć oddał się do dyspozycji zarządu. Na jego wniosek rozwiązano jednak kontrakt z Sebastianem Kurowskim, część piłkarzy dostała po kieszeni, a doświadczeni Marek Gwóźdź i Paweł Załoga zostali przesunięci do rezerw.

Trener zareagował zbyt późno
– Nie ukaraliśmy jedynie najmłodszych, bo oni i tak prawie nic nie zarabiają – kontynuuje Lisowiec i grozi, że to nie musi być koniec sankcji. – Trzeba wstrząsnąć drużyną. Szansę otrzymają młodzieżowcy, jak trzeba będzie sięgniemy po juniorów. Kryzys nie przyszedł z dnia na dzień, trener przyznał, że zareagował zbyt późno – kończy sternik Polonii.

Wcześniej nikt nie miał pretensji
Paweł Załoga nie może uwierzyć w to, jak on i niektórzy jego koledzy zostali potraktowani. – Stałem się kozłem ofiarnym. Jakoś wcześniej nikt nie miał do mnie pretensji, aż nagle dostaję pismo, że obniżam poziom sportowy. To jakaś kpina. Jestem tym wszystkim straszliwie zażenowany! – irytuje się kapitan Polonii – A najlepsze, że w prywatnym rankingu trenera i klasyfikacji “Życia Podkarpackiego” znajduję się wśród najlepszych zawodników.
Załoga jeszcze nie wie, czy będzie grał w drużynie rezerw. – Zastanawiam się nad rozwiązaniem kontraktu. Szkoda, że Polonia w taki sposób postępuje z zasłużonymi piłkarzami. Wcześniej w podobny sposób “podziękowała” Bogusiowi Kaweckiemu, Darkowi Jarochowi czy Mirkowi Jabłońskiemu.
Słabe wyniki “Barcelony” Załoga tłumaczy “beznadziejną sytuacją kadrową”. – Skład się posypał, w zespole jest pełno żółtodziobów, którzy dopiero uczą się gry na tym poziomie. Z pieniędzmi w klubie też jest krucho. I jeszcze jedno: w meczu ze Stalą Kraśnik zagrałem na prośbę trenera. Wziąłem proszki przeciwbólowe, dałem z siebie wszystko, ale do końca nie wytrwałem, bo nie byłem w stanie. Tyle, że o tym się nie pisze – zakończył piłkarz.

Tomasz Szeliga

3 Responses to "Rewolucja w Polonii. Symbol klubu do rezerw"

Leave a Reply

Your email address will not be published.