II LIGA. Derby regionu przy Wyspiańskiego. Biało-niebiescy jadą do dalekiego Olsztyna.
– Jedziemy do Rzeszowa po zwycięstwo. Niektórzy piłkarze będą mieli coś do udowodnienia – mówi przed niedzielnym starciem Resovii ze Stalą Stalowa Wola trener gości, Sławomir Adamus. – Musimy zacząć strzelać bramki. Interesują nas tylko 3 punkty – ripostuje z kolei szkoleniowiec „pasiaków”, Marcin Jałocha.
W obecnym składzie “Stalówki” jest aż czterech piłkarzy (Marek Kusiak, Jarosław Piątkowski, Rafał Turczyn i Kamil Walaszczyk.), którzy w przeszłości reprezentowali barwy Resovii. – Ich z pewnością nie trzeba będzie mobilizować na to spotkanie, bowiem będą chcieli udowodnić, że rezygnacja z ich usług była błędną decyzją – przewiduje Adamus. Po drugiej stronie barykady wystąpi z kolei Piotr Piechniak, który jest wychowankiem “Stalówki”. – To będzie mecz niespełnionych drużyn. Zarówno Stal, jak i Resovia mierzyły w tym sezonie zdecydowanie wyżej. My radzimy sobie nienajgorzej, za to Resovia musi chyba zweryfikować swoje plany – przekonuje trener „Stalówki” który nie będzie mógł skorzystać z usług Daniela Radawca (kartki) i Kamila Gęśli (kontuzja).
Największą bolączką Resovii w tym sezonie jest atak (najmniej strzelonych bramek w całej lidze). – Co z tego, że tracimy mało bramek, skoro równie mało strzelamy. Chcąc mieć spokojną zimę, musimy wreszcie zacząć trafiać do bramki rywali. Ciągle szukam optymalnego ustawienia w ofensywie – dodaje opiekun “pasiaków”, Marcin Jałocha. W barwach Resovii nie zobaczymy w niedzielę Michała Twardowskiego (kartki) i Mirosława Barana (kontuzja).
RESOVIA – STAL ST. WOLA
niedziela, godz. 11
WIGRY – STAL Rz.
sobota, godz. 17
Marcin Jeżowski



3 Responses to "Chcą coś udowodnić"