
RZESZÓW. Jak uchronić szkolne boisko przed budową biurowca i parkingu?
Propozycja PO, by teren Szkoły Podstawowej nr 1 przy ul. Bernardyńskiej objąć nowym planem zagospodarowania wylądowała w komisji. Radni nie mogli porozumieć się czy rozszerzyć plan o przyległe zaniedbane tereny.
Uchwała autorstwa radnych PO miała pomóc ochronić szkołę przed zakusami prywatnego inwestora. W miejscu szkolnego boiska chciałby on wybudować komercyjne obiekty: biurowiec i parking, a boisko przenieść na dach. Tej koncepcji sprzyjał prezydent. Kilka miesięcy temu pomysł wzbudził jednak gwałtowne protesty rodziców.
Zdaniem radnego Roberta Kultysa z PiS, plan powinien objąć także sąsiednie tereny położone wzdłuż ul. Sobieskiego naprzeciwko urzędu wojewódzkiego, aż do skrzyżowania z ul. Bernardyńską. Teraz są tam m.in. nieciekawe butiki i ogrodzenie szkolne z ciągiem bilbordów. Według niego w przyszłości w tak reprezentacyjnym miejscu powinna powstać pierzeja miejska. – Być może znajdzie się inwestor, który zechce na nowo zagospodarować ten teren – mówił Kultys.
To nie spodobało się prezydentowi Tadeuszowi Ferencowi, który bronił decyzji z lat 90. o budowie butików. Wywiązała się kłótnia, w wyniku której podzielili się nawet wnioskodawcy z PO. W rezultacie projekt trafił do Komisji Gospodarki Przestrzennej do dalszej analizy.
Krzysztof Kuchta



2 Responses to "Radni pokłócili się o plan"