
RZESZÓW. Stolica innowacji stanie się stolicą hazardu?
W stolicy Podkarpacia powstanie kasyno. Ministerstwo Finansów potwierdziło, że wydało koncesję na lokalizacje w Rzeszowie takiego przybytku. Według ministerialnego pozwolenia ma ono mieścić się przy rzeszowskim rynku. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że już zakończono nabór pracowników przyszłego kasyna.
O całej sprawie musiał być poinformowany Urząd Miasta Rzeszowa ponieważ wydanie koncesji jest możliwe tylko wtedy kiedy gmina na terenie, której ma być zlokalizowane wyda pozytywną opinię. Niestety urzędnicy rzeszowskiego magistratu nie bardzo chcą się chwalić nowo powstającym przybytkiem. Mimo prób kontaktu z Maciejem Chłodnickim, rzecznikiem prasowym Urzędu Miasta nie uzyskaliśmy żadnych informacji. Pan rzecznik, ani podległy mu pracownik nie znalazł w czwartek czasu, aby… odebrać telefon.
W końcu udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, że pracownicy przeszłego kasyna zostali już skompletowani. – Sądząc z postępu przygotowań, kasyno powinno zostać otwarte jeszcze przed końcem tego roku – mówi nasz informator. Dowiedzieliśmy się też, że najprawdopodobniej przynajmniej na początku w kasynie nie będzie zbyt wiele stołów do gry i będą dominować automaty i maszyny do gier losowych. Z firmą, która ma poprowadzić kasyno udało nam się skontaktować, ale do momentu zamknięcia gazety nie otrzymaliśmy od niej oficjalnej odpowiedzi.
Trochę historii
Hazard w Rzeszowie ma pewną tradycję. Jeszcze kilka lat temu funkcjonowało w mieście kasyno. Mieściło się w nieistniejącym już Hotelu Rzeszów, w knajpie o malowniczej nazwie Piekiełko. Kasyno skończyło swój żywot szybciej niż sam hotel wyburzony w 2007 roku. Jeszcze w 2002 właścicielowi skończyło się pozwolenie na prowadzenie przybytku i nie starał się o jego przedłużenie. Być może nie było o co się starać, bo może zyski były kiepskie. W każdym razie starsi mieszkańcy pamiętają zapewne rzeszowską świątynię hazardu, jeszcze z przed jej upadku, gdzie wielu zostawiło swoje majątki i popadło w długi. W spektakularnych wygranych było ciszej, może nie było ich wiele, a może wynika to z faktu, że Polacy naród zawistny i z sukcesami, zwłaszcza pieniężnymi trzeba się kryć bo… można zarobić ale po głowie, np. łomem.
Artur Getler



6 Responses to "Po cichutku powstaje kasyno gry"