Po rozstaniu z Colinem Farrellem, ojcem swojego dziecka, Alicja Bachleda – Curuś nie ukrywa, że wciąż jest sama. Ma przy sobie ukochanego syna, Henry’ego Tadeusza, a z Colinem łączy ją jedynie przyjaźń. Czy na pewno?
Popularna aktorka znana m.in. z roli Zosi w „Panu Tadeuszu”, niedawno wróciła z Włoch, gdzie pracowała na planie filmu „Bitwa pod Wiedniem”. Jak przyznaje, nareszcie ma czas dla syna i na rodzinne spotkania z… jego ojcem. Bachleda – Curuś i Colin Farrell rozstali się ponad rok temu.
– Takie rozwiązanie było najlepsze. Cieszę się, że udało nam się pozostać w dobrych relacjach, bo przecież mogło być różnie – zwierzyła się w jednym z wywiadów. Aktorka nie ukrywa, że każdy kontakt z ojcem jej dziecka sprawia jej wielką przyjemność, nawet jeśli jest to jedynie krótki SMS.
Z kolei Colin od rozstania z Alicją nie związał się z inną kobietą i jak przyznał jest bardzo wrażliwym mężczyzną. Czy więc po wielkiej miłości pozostały jedynie wspomnienia, czy jednak samotność obojga coś znaczy?
pad



One Response to "Alicja wróci do Colina?"