
PRZEMYŚL, RZESZÓW. Nielegalny alkohol płynął do nas przez Ministerstwo Finansów.
Proceder trwał kilka lat praktycznie, od naszej akcesji do UE, a przez przejście graniczne w Medyce zdołało „przepłynąć” ponad 40 ton wysokoprocentowego alkoholu, oficjalnie – spryskiwacza do szyb. Był on oznaczany jako skażony i traktowany, jako produkt przemysłowy, którego nie trzeba dalej monitorować. Umożliwiało to zwolnienie go z akcyzy.
Tymczasem, jak wykazały badania przeprowadzone przez NIK, bardzo prostym , wręcz domowym sposobem można było wytrącić z niego skażalnik i tym sposobem uczynić zeń czysty, zdatny do spożycia alkohol etylowy.
Radio RMF FM podaje, że wysocy urzędnicy Ministerstwa Finansów byli najprawdopodobniej, podobnie jak celnicy z IC i UC w Przemyślu skorumpowani przez przemytników, którzy na „odpowiednim” potraktowaniu alkoholu robili złoty interes. Wszystko wskazuje na to, że wszyscy działali w porozumieniu.
Wiedzieli, przyznawali rację i nic się nie działo
Tymczasem dowiedzieliśmy się, że Ministerstwo Finansów o sprawie informowane było dużo wcześniej. – Ministerstwo zawiadamiano wielokrotnie o tym, że rzekomy spryskiwacz jest wykorzystywany do celów spożywczych – mówi Sławomir Siwy, przewodniczący Związków Zawodowych CELNICY.PL. – Jednocześnie przedstawiciele MF przyznawali, że są świadomi nadużyć i się tym zajmą – dodaje szef ZZ CELNICY.PL. – Mimo to proceder trwał nadal. To właśnie związek zawiadomił w 2009 roku o wszystkim Prokuratora Generalnego. Sprawa zajął się NIK i wszczęto śledztwo.
Jeszcze podczas tegorocznej konferencji prasowej w Przemyślu, Jacek Kapica zapewniał dziennikarzy, że wszyscy postępowali zgodnie z procedurami, a… winni poniosą konsekwencje. Nie zdradził kto ma wobec zgodności z procedurami być winnym i czego. Potwierdził natomiast, że był pracownikiem agencji celnej, która zajmowała się importem spryskiwacza do szyb, ale wcześniej, niż NIK zakwestionował legalność jego sprowadzania.
Monika Kamińska



2 Responses to "Przemytnicy skorumpowali urzędników i celników?"