Rzeszów nieprzyjazny przedsiębiorcom

- Podkarpacie to jeden z najbiedniejszych regionów i podatki od nieruchomości powinny być niższe - mówi Wiesław Puterla, prezes Opel Auto-Watkem w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. W stolicy naszego regionu w 2012 roku będą jedne z najwyższych w Polsce stawek podatkowych od budynków firmowych.

Prezydent Tadeusz Ferenc utrudnia przedsiębiorcom działalność narzucając im jedne z najwyższych w Polsce stawek podatkowych od nieruchomości. W tym roku taka opłata  wynosi 21,05 zł od1 metra kwadratowego związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej, a w przyszłym roku będzie to już 21,91 zł. To tylko o 3 grosze mniej od stawki maksymalnej ustalonej przez ministra finansów.

W 2012 roku tylko w Warszawie, Gdańsku i Poznaniu opłaty od budynków firmowych będą w takiej samej maksymalnej wysokości, jak chce tego resort finansów, czyli 21,94 zł. O jeden grosz więcej (21,92 zł) w porównaniu z Rzeszowem będą pobierać władze miasta Wrocławia. Pozostałe zaś miasta wojewódzkie będą miały znacznie niższe stawki podatkowe od nieruchomości, niż stolica Podkarpacia.

W przyszłym roku wyższe będą też stawki podatku od budynków firmowych w Krośnie, Przemyślu i Tarnobrzegu. W Krośnie teraz opłata wynosi 19 zł, a od 1 stycznia będzie o złotówkę drożej. W Przemyślu obecnie przedsiębiorca zapłaci podatek od nieruchomości w wysokości 18,20 zł, a za miesiąc już 20,93 zł. W Tarnobrzegu zaś obecnie stawka wynosi 19,81 zł, a w przyszłym roku – 20,50 zł.

Gdy podatek od budynku firmowego w Rzeszowie wyniesie 21,91 zł za mkw., to  np. za 200 mkw. trzeba będzie za rok zapłacić 4382 zł (czyli o 172 zł więcej niż obecnie). Władze miasta dzięki podwyżkom podatku od nieruchomości zarobią o kilkanaście milionów złotych więcej, ale każdy z właścicieli firmy rocznie będzie musiał odprowadzić od kilkuset do kilku tysięcy złotych więcej do kasy miasta.

Mariusz Andres

4 Responses to "Rzeszów nieprzyjazny przedsiębiorcom"

Leave a Reply

Your email address will not be published.