
KRAJ. Violetta Villas, jedna z największych gwiazd wokalnych w Polsce, zmarła w Lewinie Kłodzkim, w poniedziałek. Miała 73 lat.
„Prawdziwa królowa estrady” – tak nazwał ją niegdyś Bogusław Kaczyński, krytyk muzyczny. I dodawał: „Polska kochała ją za szczerość”. W ostatnich latach życia zamykała się w domu, zajmowała się zwierzętami. Jak wielu przypuszczało, bała się ludzi, którzy według niej chcieli ją skrzywdzić.
Uwielbiały ją tłumy. Byli jednak i tacy, którzy nie byli jej przychylni. Oprócz talentu i głosu Violetta Villas miała też silną osobowość.
pb


