Buspasami chcą zagonić ludzi do autobusów. Wszyscy będziemy stać w korkach!

Dr Jan Friedberg z firmy IMS przyznał, że celem programu transportowego jest zniechęcenie mieszkańców do korzystania z samochodów osobowych. Fot. Wojciech Preisner

RZESZÓW. Przeszło 400 mln zł zostanie przeznaczone na stworzenie komunikacyjnego horroru.

– Stoimy pod ścianą: możemy sięgnąć po unijne środki albo nie – mówili radni opozycji o decyzji w sprawie tzw. programu transportowego. Wczorajsza debata pokazała jasno, że celem wielkiego projektu wartego przeszło 400 milionów złotych nie jest poprawa systemu komunikacyjnego Rzeszowa, ale tak naprawdę zniechęcenie mieszkańców do korzystania z komunikacji indywidualnej na rzecz publicznej. Służyć temu ma m.in. zwężanie ulic przez osławione buspasy.

Bez akceptacji radnych nie byłoby możliwe złożenie wniosku o unijne dofinansowanie programu integracji transportu publicznego. Problem w tym, że chociaż wniosek pewnie uda się wreszcie złożyć w wymaganym terminie, czyli do końca roku, to skutki realizacji projektu mogą okazać się dla mieszkańców Rzeszowa opłakane.

Dr Jan Friedberg z krakowskiej firmy IMS, która przygotowała dokumentację projektu raz jeszcze tłumaczył radnym założenia programu. – To próba szukania równowagi między transportem publicznym i indywidualnym – wyjaśniał.

Buspas tu, buspas tam

Tę rzekomą równowagę eksperci chcą wymusić m.in. wprowadzeniem buspasów na ulicach centralnej części miasta. To al. Cieplińskiego, ul. Lisa-Kuli, Dąbrowskiego, Marszałkowska, odcinki Lubelskiej i Warszawskiej oraz al. Piłsudskiego na odcinku od ronda Dmowskiego do ul. Targowej. Warunkiem dla wprowadzenia pasów dla autobusów na al. Piłsudskiego jest domknięcie układu obwodnicy północnej łączącej ul. Rzecha z ul. Lubelską. Tego nie uda się jednak zrobić do 2014 r. gdy ma zakończyć się realizacja projektu. Na pierwszy ogień zdaniem Friedberga powinna pójść natomiast al. Cieplińskiego.

Buspasy mają zostać namalowane na istniejących jezdniach, bez ich poszerzania. Ulice zostaną więc de facto zwężone. Dobudowę buspasów zablokowali eksperci z europejskiej inicjatywy Jaspers opiniujący projekt. Uznali, że wtedy poprawi się przejezdność ulic dla samochodów osobowych, przez co mniej ludzi będzie jeździć autobusami. Opozycja na takim ujęciu sprawy nie zostawia suchej nitki.

– Nie zgłaszaliśmy wcześniej swoich uwag, bo ze względu na presję czasu nie chcieliśmy być oskarżani o blokowanie projektu. Teraz jednak stoimy pod ścianą: skorzystać z unijnych środków, albo nie – mówił Jerzy Cypryś, szef klubu PiS. – Tymczasem z tego projektu przebija mi zniechęcanie i utrudnianie korzystania z indywidualnych środków transportu. W zamian nie wskazujemy ani alternatywnych dróg, ani zalet komunikacji miejskiej.

Trzeba budować nowe ulice i mosty

– System komunikacyjny miasta jest nieprzygotowany by realizować ten projekt. Dla samochodów to będzie tragedia – ocenił Robert Kultys z PiS. Jego zdaniem ma on sens tylko przy założeniu inwestowania w budowę zupełnie nowych ulic. – Czy miasto jest w stanie w ciągu trzech lat wykonać inwestycje na kwotę pół miliarda złotych? – pytał retorycznie. Zaproponował też rezygnację z budowy okrągłej kładki.

Założeń programu bronił prezydent Tadeusz Ferenc, Konrad Fijołek z SLD i przewodniczący rady Andrzej Dec z PO. – Tragedia to będzie jeśli nie zrobimy nic – mówił Dec.

Ostatecznie za uchwałą w sprawie programu transportowego głosowało 15 radnych z Rozwoju Rzeszowa, SLD i PO. Wstrzymało się 8 osób: radni PiS i Jacek Kiczek z PO. Chociaż miasto chce zachęcać do korzystania z komunikacji publicznej od lutego zdrożeją bilety MPK. Radni zdecydowali, że bilet normalny jednoprzejazdowy będzie kosztował 2,4 zł zamiast dotychczasowych 2,3 zł.

Radni za dalszym poszerzaniem

Głosami 13 radnych z Rozwoju Rzeszowa, SLD i PO, przy 8 przeciwnych z PiS przeszła uchwała dająca zgodę na rozpoczęcie kolejnej procedury zmiany granic. Zamiast wcielania Malawy i łączenia z gminą Trzebownisko w wyniku uzgodnień prezydenta Ferenca i przewodniczącego Deca rada zajęła się projektem obejmującym włączenie Rudnej Wielkiej z gminy Świlcza, Rudnej Małej, Pogwizdowa Nowego i Młocina z gminy Głogów Młp. i Zaczernia z gminy Trzebownisko. Nie obyło się bez ostrej dyskusji i personalnych wycieczek radnych i prezydenta.

Krzysztof Kuchta

8 Responses to "Buspasami chcą zagonić ludzi do autobusów. Wszyscy będziemy stać w korkach!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.