Fuzja szpitali, czyli pozbycie się balastu w postaci zbędnej administracji być może przyniesie oszczędności.
Zastanawiam się tylko czy stworzenie molocha pozwoli nim sprawnie zarządzać. Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie i tak jest największą, wielospecjalistyczną placówką w regionie. Wchłonięcie kolejnej lecznicy to kolejne wyzwanie dla dyrekcji, która będzie musiała przejąć nie tylko nową specyfikę charakterystyczną dla szpitala płuc ale i jego zadłużenie.
PRZECZYTAJ: „Lekarze chcę zarabiać 1000 zł więcej”
Anna Moraniec


