Jak się okazuje już teraz “Stolica Imitacji”, o pardon – “Innowacji” – jest jednym z najbardziej zakorkowanych miast w Polsce.
Wobec powyższego wizja utworzenia sieci buspasów jawi się jako zapowiedź prawdziwej ulicznej hekatomby. Naszemu genialnemu prezydentowi te wszystkie statystyki zupełnie nie przeszkadzają – on pójdzie na wojnę z każdym kto uważa inaczej. A że to być może nawet całe miasto to cóż – można powiedzieć rzeszowianom – Macie coście chcieli!. My, jako gazeta, oczywiście nie ustaniemy w protestach przeciw tak absurdalnym pomysłom, ale żeby owe protesty mogły być skuteczne potrzeba inicjatywy samych mieszkańców Rzeszowa. Drodzy Państwo! Koniecznie zaprotestujcie przeciw budowie kolejnych buspasów, bo jeżeli prezydent Ferenc przeprowadzi swój szalony plan, to rzeczywiście pozostanie nam tylko jazda zatłoczonymi autobusami, albo co gorsza nasz włodarz powróci do pomysłu budowy nadziemnej kolejki. I wtedy będziemy już naprawdę “Wesołym Miasteczkiem”.
PRZECZYTAJ: „Rzeszów jednym z najbardziej zakorkowanych miast w Polsce”
Krzysztof Pipał



2 Responses to "Stolica Imitacji czy Wesołe miasteczko?"