
RZESZÓW. Rzeszowska ginekolog wszędzie tropi żydowskie spiski, twierdzi, że zaatakowano ją straszliwą bronią o tajemniczej nazwie HAARP. Czy może wykonywać zawód lekarza?
O rzeszowskiej ginekolog przeczytaj także TUTAJ
Wczoraj Super Nowości jako jedyne pisały o sprawie znanej w Rzeszowie ginekolog Haliny W., która, być może wykorzystywała dane pacjentów na swojej antysemickiej stronie internetowej. Lekarka twierdzi, że artykuły na jej stronie zawierają fakty. – Tam zawarta jest cała prawda – twierdzi Halina W. Po naszej interwencji sprawą ginekolog zajmie się Okręgowa Izba Lekarska w Rzeszowie.
Także Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów interesuje się lekarką, ale jak usłyszeliśmy postępowanie toczy się w sprawie – tzn. nikomu nie przedstawiono zarzutów. – Planujemy zakończenie sprawy w lutym bieżącego roku – mówi Łukasz Harpula, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.
Halina W. pracowała przez wiele lat w jednej z rzeszowskich przychodni, z której została zwolniona kilka miesięcy temu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że to władze przychodni zgłosiły do prokuratury fakt wykorzystania danych osobowych przez doktor Halinę W. Lekarka miała umieścić imiona, nazwiska oraz numery PESEL swoich pacjentek na prowadzonej przez siebie stronie internetowej. – Wszystkie metody pozyskiwania danych osobowych są dozwolone – mówi w rozmowie z Super Nowościami doktor W.
Kłopot z Żydami i kluczem do suszarni
Lekarka twierdzi, że to ona złożyła kilka lat temu doniesienie do prokuratury w sprawie znakowania przez Żydów numerów PESEL. W czasie rozmowy telefonicznej chętnie wypowiada się o swoich poglądach antysemickich. Nagle jednak nastąpił zwrot akcji i pani doktor oznajmiła nam: – Dobrze, że dzwonicie, bo mam problem z kluczem do suszarni w moim bloku i już dawno chciałam zgłosić się do mediów z prośbą o interwencję.
Następnie doktor W. płynnie przeszła do kolejnego problemu. Zaczęła opowiadać o policjantach, którzy sprawdzają numery PESEL w chaotyczny sposób chodząc po domach. Na pytanie o to dlaczego straciła pracę w przychodni odpowiedziała nam z rozbrajającą szczerością: – Straciłam pracę z powodu działania sitwy żydowskiej. Pod koniec rozmowy ginekolog stwierdziła, że osoby wzywane przez policjantów w sprawie m. in. ujawnienia danych pacjentów jednej z rzeszowskich przychodni są pochodzenia żydowskiego i można ten fakt poznać po wspomnianym wcześniej numerze PESEL.
Zamach na lekarkę
Na swojej stronie internetowej Halina W. twierdzi, że w 2008 roku została zaatakowana w Rzeszowie, jak pisze straszną bronią HAARP. W tej sprawie jak twierdzi rzeszowska lekarka wysłała pismo do Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a dokładnie do Władysława Stasiaka, który zginął później w katastrofie Smoleńskiej. W. pisze tak na swojej stronie: „Intuicja podpowiada mi, że katastrofę pod Smoleńskiem mógł spowodować atak bronią HAARP.” Wczoraj otrzymaliśmy e-maila od lekarki, która proponuje Super Nowościom napisanie artykułu o niejakim Birobidżanie, gdzie Stalin miał przesiedlić Żydów z całej Rosji. Zapewniła nas również, że konstytucja każdemu zapewnia wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
Postanowiliśmy zainteresować poczynaniami lekarki Okręgową Izbę Lekarską (OIL) w Rzeszowie, która może wszcząć postępowanie w jej sprawie. Są przypadki kiedy izba lekarska wydaje nawet zakaz wykonywania zawodu. – Obiecuje zająć się tą sprawą. Musimy jednak dokładnie przeanalizować artykuł w Super Nowościach i dopiero wtedy podejmiemy decyzję co dalej – mówi Krzysztof Szubert, prezes OIL.
***
Poczynania lekarki nie są śmieszne jak się może komuś wydawać. Doktor W. jest lekarką i to od niej zależy zdrowie, a nawet życie pacjentów. Być może jest dobrym lekarzem choć opinie o niej są raczej negatywne, ale z rozmowy z nią, a także czytając rewelacje na stronie lekarki można dojść do wniosku, że nie tylko dziennikarze powinni z nią porozmawiać…
Grzegorz Anton, Justyna Paszkiewicz



29 Responses to "WRACAMY DO TEMATU: Lekarka po numerze PESEL rozpoznaje… Żydów"