
ĆWIERĆFINAŁ PUCHARU CEV. Przypieczętowany awans, teraz czas na Puchar Polski.
Siatkarze Asseco Resovii po raz drugi pokonali francuski zespół Arago de Sete i awansowali do Challenge Round Pucharu CEV. W tej fazie zespół trenera Andrzeja Kowala zmierzy się z jedną z czterech drużyn, które w fazie grupowej Ligi Mistrzów zajęły trzecie miejsca. Jutro odbędzie się losowanie.
Wczorajszy rewanżowy mecz ćwierćfinałowy Pucharu CEV mimo, że zakończył się w trzech setach nie była aż tak miał jednostronny pojedynkiem jak wskazywałby końcowy wynik. Nie brakowało efektownych akcji, a przede wszystkim długich wymian.
Bojić w wyjściowym składzie
W podstawowym składzie już drugi mecz z rzędu wyszedł Marko Bojić. O osobie Czarnogórca było dość głośno w ostatnim czasie po tym, jak nie stawił się na zbiórkę przed wyjazdem na mecz ligowy do Olsztyna. – Wiem, że kibice orientują się w tej sytuacji, ale nie chciałbym do tego wracać – mówi Marko Bojić i dodaje. – Zostałem za swoje zachowanie ukarany, zgodnie z zapisami kontraktu. Postanowiliśmy razem z drużyną, że zapominamy o tym zdarzeniu. To jest już przeszłość. Skupiamy się wyłącznie na przyszłości – stwierdza przyjmujący Asseco Resovii, która bardzo dobrze rozpoczęła ten jakże ważny tydzień, który zakończy się finałowym turniejem Pucharu Polski. Co prawda resoviacy mieli kilka przestojów w wtorkowym pojedynku, jak choćby w I secie kiedy to prowadzili 19:14 i stracili 4 punkty z rzędu. Oddawali rywalom też sporo punktów poprzez błędy własne ale mimo to widać, że forma zespołu idzie sukcesywnie w górę.
Utrzymać dobrą dyspozycję
– Najważniejsze jest to, że kontynuujemy dobrą passę i wygrywamy kolejne spotkanie – mówi Marko Bojić i dodaje. – Powinniśmy dążyć do tego, żeby utrzymać dobrą dyspozycję w następnych spotkaniach. Ważne jest nasze podejście do meczów, koncentracja i zachowanie odpowiedniej energii. Przed nami bowiem bardzo ważna część sezonu – finałowy turniej Pucharu Polski. Jeśli będziemy grali swoją siatkówkę, z pozytywnym nastawieniem i odpowiednio rozłożoną energią, to nakręcimy się wzajemnie i stworzymy maszynę, którą ciężko będzie powstrzymać naszym rywalom. Kluczem do sukcesu jest dobra atmosfera w zespole. Jeśli będziemy grali, tak jak ostatnio, z uśmiechem na twarzy, przyjemnością i radością w grze, to jesteśmy w stanie pokonać każdego – zapowiada czarnogórski przyjmujący w ekipie z Rzeszowa, którego w połowie meczu zmienił Paul Lotman. Amerykanin również rozegrał dobry mecz i trener Andrzej Kowal będzie miał niemały ból głowy, którego z zawodników desygnować w wyjściowym składzie na sobotni mecz w Pucharze Polski.
ASSECO RESOVIA 3
ARAGO DE SETE 0
(25:22, 26:24, 25:17)
Resovia: Tichacek, Bojić, Nowakowski, Grozer, Achrem, Grzyb oraz Ignaczak (libero), Kosok, Lotman.
Arago: Toniutti , Barais , Trefle , Moreau , Geiler , Anselma oraz Tille (libero), Levchenko, Rabiller, Castard.
Sędziowali: Altin Telo (Albania) i Slobodan Kovacevic (Czarnogóra). Widzów 3,5 tys. W pierwszy meczu 3-1. Awans do kolejnej rundy: Asseco Resovia.
Rafał Myśliwiec


