Można się ogrzać w 10 miejscach

- Koksowniki rozstawione w niektórych miejscach to bardzo dobry pomysł - mówią Łukasz, Jacek i Tomasz ogrzewający się przy ul. 3 Maja w Rzeszowie. - Można ogrzać sobie ręce i przy okazji postać i pogadać. Fot. Wojciech Preisner

RZESZÓW. Koksowniki już grzeją

Zmarznięci mieszkańcy Rzeszowa i przyjezdni od czterech dni mają się gdzie ogrzać. Na ulicach miasta postawiono 10 koksowników. Siarczysty mróz dla przechodniów nie jest więc już tak straszny.

Podobnie jak w ubiegłych latach służby miejskie postanowiły dogrzewać mieszkańców. Koksowniki ustawiono na Rynku, na Placu Wolności, Placu Dworcowym, Placu Farnym, na dworcu busów (ul. Bernardyńska), przy ZOZ-ie (ul. Hetmańska), ul. 3 Maja, na ul. Targowej (obok szpitala), przy ul. Kopisto i przy ul. Krakowskiej.

– Na rozstawienie koksowników został rozpisany przetarg, który wygrał Zakład Przetwórczo-Handlowy Delfin – poinformowała Katarzyna Pawlak z  biura prasowego Urzędu Miasta w Rzeszowie. – Firma ta zobowiązała się dostarczyć i uzupełnić wkład (koks) oraz dbać o porządek wokół koksowników.

W budżecie miasta na ten cel zostało zarezerwowane 100 tysięcy złotych. Jaki będzie ostateczny koszt koksowników, będzie zależało od tego jak długo będzie trwała zima i jak będzie mroźna.

Mariusz Andres

5 Responses to "Można się ogrzać w 10 miejscach"

Leave a Reply

Your email address will not be published.