
RZESZÓW. Koksowniki już grzeją
Zmarznięci mieszkańcy Rzeszowa i przyjezdni od czterech dni mają się gdzie ogrzać. Na ulicach miasta postawiono 10 koksowników. Siarczysty mróz dla przechodniów nie jest więc już tak straszny.
Podobnie jak w ubiegłych latach służby miejskie postanowiły dogrzewać mieszkańców. Koksowniki ustawiono na Rynku, na Placu Wolności, Placu Dworcowym, Placu Farnym, na dworcu busów (ul. Bernardyńska), przy ZOZ-ie (ul. Hetmańska), ul. 3 Maja, na ul. Targowej (obok szpitala), przy ul. Kopisto i przy ul. Krakowskiej.
– Na rozstawienie koksowników został rozpisany przetarg, który wygrał Zakład Przetwórczo-Handlowy Delfin – poinformowała Katarzyna Pawlak z biura prasowego Urzędu Miasta w Rzeszowie. – Firma ta zobowiązała się dostarczyć i uzupełnić wkład (koks) oraz dbać o porządek wokół koksowników.
W budżecie miasta na ten cel zostało zarezerwowane 100 tysięcy złotych. Jaki będzie ostateczny koszt koksowników, będzie zależało od tego jak długo będzie trwała zima i jak będzie mroźna.
Mariusz Andres



5 Responses to "Można się ogrzać w 10 miejscach"