Mieszkanie na osiedlach RSM staje się luksusem

Lokatorzy mają dość ciągłych podwyżek opłat. Nie podoba im się pomysł płacenia za sprzątanie klatek schodowych od wielkości mieszkania, zamiast od liczby mieszkańców. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Jedna spółdzielnia, różne opłaty.

Na prośbę naszej Czytelniczki zajęliśmy się sprawą wysokich opłat na osiedlach przynależących do Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Ceny podnieśli drastycznie, a i tak płacimy najwięcej w porównaniu do pozostałych osiedli – pisze pani Anna w liście do redakcji.  Co ciekawe, w myśl RSM na klatkach brudzą bardziej właściciele dużych mieszkań.

Porównaliśmy ceny trzech wybranych opłat na osiedlu Krakowska-Południe i Baranówka. Za centralne ogrzewanie lokatorzy na tym pierwszym muszą płacić o 53 grosze więcej. Opłaty za domofon na os. Krakowska-Południe też są wyższe. Najbardziej bulwersującą rzeczą jest jednak dla mieszkańców obliczanie opłat za eksploatację i utrzymanie nieruchomości, czyli sprzątanie klatek od metra kwadratowego lokalu.

Kto nabrudzi więcej

– Przecież ci co mieszkają w 5 osób w jednym mieszkaniu, chyba więcej nabrudzą niż samotni lokatorzy? – denerwują się mieszkańcy. Z naszych obliczeń wynika, że przy opłacie 3,37 zł/m2 osoba zamieszkująca lokal o pow. 70 m2 zapłaci o 101,1 zł więcej niż 3 osoby z lokalu o pow. 40 m2. – To nie prawda, że jeden lokator mniej bałagani. Jeśli np. chodzi o wywóz śmieci, to musimy czasem podstawiać dodatkowy samochód, bo jeden lokator tyle wyprodukuje, a 7-osoba rodzina utrzyma porządek – mówi z przekonaniem Maria Kuźniar, kierownik Administracji os. Baranówka. Zapewnia nas również, że ewentualne różnice w pozostałych opłatach na koniec roku rozliczeniowego są zwracane lokatorom. Niestety nie udało się nam porozmawiać z kierownikiem administracji os. Krakowska-Południe, który albo był zajęty, albo nieobecny…

Wyjście jest jedno

– Jednostka rozliczeniowa jest zgodna z ustawą o własności lokali – mówi Prezes Zarządu RSM, Zbigniew Haliniak. – Jeśli jednak pojawiłaby się inicjatywa ze strony mieszkańców, którzy złożyliby uzasadniony wniosek, to można by było się zastanowić nad zmianą – dodaje. Na prośbę Czytelniczki zapytaliśmy radcę prawnego, Jacka Romanowa, o możliwość przeniesienia jakiegoś bloku do innej, tańszej spółdzielni. Odpowiedział, że jedynym wyjściem jest… przeprowadzenie się. Bloki należą do konkretnego właściciela i nie możemy mu go “zabrać”.

Ewelina Nawrot

19 Responses to "Mieszkanie na osiedlach RSM staje się luksusem"

Leave a Reply

Your email address will not be published.